Cracovia postawiła na nietypowego trenera. Cechuje go olbrzymia detaliczność
Bartosz Grzelak. Fot. JACEK PRONDZYNSKI/400mm.pl
„Pasy” po zakończeniu współpracy z Luką Elsnerem postanowiły zatrudnić Bartosza Grzelaka na stanowisko pierwszego trenera. Jakim szkoleniowcem jest 47-latek? O tym opowiedział Adam Sławiński w Kanale Sportowym.
Cracovia zaufała Bartoszowi Grzelakowi
Krakowski klub jest pogrążony w dużym kryzysie: w ostatnich dziesięciu meczach ligowych zdobył zaledwie siedem punktów – gorzej w tym czasie punktowała wyłącznie Termalica. Cracovia niebezpiecznie zbliża się do strefy spadkowej i z tego względu zarząd klubu podjął decyzję o szukaniu nowego impulsu. Zakończono współpracę z Luką Elsnerem, a w jego miejsce zakontraktowano Bartosza Grzelaka.
47-latek wcześniej pracował między innymi w szwedzkim AIK-u. Niedawno brał udział w programach Kanału Sportowego jako ekspert przy okazji finału baraży Biało-Czerwonych właśnie ze Szwedami. Adam Sławiński miał okazję wówczas go bliżej poznać – dziennikarz opisuje Grzelaka jako niezwykle profesjonalnego i detalicznego szkoleniowca.
— Wiadomo, że będą się z nas śmiać, jeżeli mu nie pójdzie. Natomiast ja znam dobrze Bartka Grzelaka i wiem, że to trener, który podchodzi do futbolu bardzo metodycznie, pragmatycznie. On tak naprawdę Pogoń analizował od półtora tygodnia, bo zdawał sobie sprawę, że jest jednym z kandydatów i może dojść do debiutu akurat w starciu z Portowcami. Zaczął teraz pracę z Cracovią, a ta Pogoń już znacznie wcześniej była analizowana.
— Mega detalicznie podchodzi do futbolu, nawet pamiętam, jak ostatnio rozmawialiśmy w Szwecji z Bartkiem i mówił, że on w AIK-u był cały czas w kontakcie z grupą ultras, tak by oni nie odpalili rac akurat w momencie, gdy im dobrze idzie. Więc byli na telefonie i ewentualnie pozwalał im na odpalenie rac, gdy on sam potrzebował przerwy – kontynuował Adam Sławiński.
— Jak blisko w przeszłości był pracy w Polsce? Najbliżej był Zagłębia Lubin. To był taki moment, że przyjechał, ale ostatecznie nie zaufał ostatecznie Piotrowi Burlikowskiemu i na ostatniej prostej zrezygnował z kontraktu. Było kilka luźnych zapytań, chyba ze dwa razy pytała Pogoń Szczecin, był kiedyś temat Widzewa, Piasta, kiedyś Lechia pytała. Raz była poważna oferta Pogoni, ale wybrali wtedy Jensa Gustafssona i druga to te Zagłębie Lubin.









