Manchester City strzelił 10 goli w jednym meczu
Manchester City złapał wiatr w żagle po rozczarowującym sezonie 2024/25. Po 21 kolejkach Premier League podopieczni Pepa Guardioli zajmują drugie miejsce w tabeli. „Obywatele” zaczęli rywalizację w Pucharze Anglii od trzeciej rundy. Ich pierwszym rywalem było Exeter City, a więc zespół ze środka tabeli trzeciej ligi angielskiej.
Choć wszyscy spodziewali się, że ekipa z Etihad Stadium poradzi sobie z przeciwnikiem, nikt nie mógł przewidzieć tego, co się wydarzy. Manchester City prowadził 4:0 już po pierwszych 45 minutach. Piłkarze Exeter mogli mówić o… pechu. Swojego bramkarza pokonał zarówno Jake Doyle-Hayes, jak i Jack Fitzwater.
Po zmianie stron gigant nie zamierzał się zatrzymywać. W swoim debiucie dla Manchesteru City o siatki trafił Antoine Semenyo, czyli wschodząca gwiazda Premier League. W pewnym momencie gospodarze prowadzili 9:0. Tuż przed końcowym gwizdkiem gola honorowego dla Exeter strzelił George Birch. 19-latek nie mógł się jednak cieszyć, bowiem w doliczonym czasie gry wynik meczu ustalił Rico Lewis.
Spotkanie zakończyło się wynikiem 10:1 dla Manchesteru City. „Obywatele” strzelili dziesięć goli jako pierwszy zespół Premier League od 40 lat. Wcześniej tej sztuki dokonał Liverpool, który pokonał Fulham 10:0 we wrześniu 1986 roku.











