HomeFreak FightyOficjalnie! FAME potwierdził klatkę rzymską na PGE Narodowy.

Oficjalnie! FAME potwierdził klatkę rzymską na PGE Narodowy.

Źródło: X @famemmatv

Aktualizacja:

Przed nami największe wydarzenie w historii freak fightów — pierwsza gala na Stadionie Narodowym, a na niej legendarna klatka rzymska!

Lukasz Sobala / PressFocus

Federacja FAME MMA zapowiedziała historyczną galę na Stadionie Narodowym, która odbędzie się 31 sierpnia 2024 roku. Na ten moment nie zostały ogłoszone żadne pojedynki, natomiast nie brakuje spekulacji o możliwych zestawieniach.

W piątkowy wieczór, 7 czerwca 2024 roku, federacja FAME zaskoczyła wpisami na sowich profilach, gdzie oficjalnie ogłosiła klatkę rzymską na PGE Narodowy. Pierwsza walka w tej konstrukcji odbyła się podczas FAME 12, natomiast ostatni pojedynek widzieliśmy podczas gali FAME 17. Na ten moment nie zostało ogłoszone jakie starcie zobaczymy w niej na FAME 22: Ultimate, lecz wiele wskazuje tutaj na wieloosobowy turniej.

W ostatnich dniach przy okazji występów Denisa Załęckiego na programach przed Clout MMA 5, zaczęto spekulować o jego możliwym występie w klatce rzymskiej. Z żadnej strony nie dostaliśmy takiego potwierdzenia, lecz na pewno wiele do myślenia daje komentarz Denisa pod ogłoszeniem klatki rzymskiej przez profil FAME.

https://twitter.com/DenisZalecki_/status/1799143432079737333

Kategorie:

Przeczytaj więcej

Zobacz więcej ›

Ter Stegen o Szczęsnym i dacie powrotu. Jest już blisko
To może być pierwszy beniaminek Ekstraklasy! Ważny gol w 93. minucie [WIDEO]
Ależ występ Ronaldo! Dwie bramki w hicie. Coraz bliżej tysiąca goli [WIDEO]
Widzew z kolejnym zwycięstwem! Ależ gol Alvareza [WIDEO]
Dramat Bayernu! Kolejna kontuzja. Gwiazda opuściła boisko
Kibice Atletico z szokującym zarzutem wobec UEFA! Chodzi o decyzję Marciniaka
Oprawy fanów Widzewa na mecz z Lechią. Transparent do byłego właściciela
Kolejny klub nie wpuści kibiców Wisły Kraków! Jest komunikat
Klub Ekstraklasy będzie miał nowego właściciela! To były sędzia
Stal Mielec w coraz gorszej sytuacji. Nieudany debiut Djurdjevicia