HomeExtraŁukasz Różański rzuca wyzwanie Roberto Soldiciowi!

Łukasz Różański rzuca wyzwanie Roberto Soldiciowi!

Źródło: Kanał Sportowy

Aktualizacja:

Łukasz Różański (15-1), były mistrz świata w boksie, zaraz skończy 40 lat, ale wciąż ma ambitne plany. Rzeszowianin chciałby stoczyć dużą walkę w boksie, a w przyszłości jest otwarty na starcie z… Roberto Soldiciem!

Łukasz Różański

Łukasz Różański
FOT. Instagram.com/lukasz_rozanski/

W kwietniu 2023 roku Łukasz Różański (15-1, 14 KO) zdemolował Alena Babicia i zdobył pas mistrzowski federacji WBC w kategorii bridger (do 102 kg), dzięki czemu został piątym polskim mistrzem świata w boksie zawodowym po Dariuszu Michalczewskim, Tomaszu Adamku, Krzysztofie Włodarczyku i Krzysztofie Głowackim. Rzeszowianin jednak stracił pas w maju 2024 r., gdy został znokautowany przez Lawrence’a Okoliego (23-1) już w pierwszej rundzie. Różański pod koniec stycznia skończy 40 lat, ale wciąż nie stracił pasji do boksu i już snuje ambitne plany na 2026 rok, ostatni w jego karierze.

Antoni Partum: Jak wrażenia po walce Damiana Knyby z Agitem Kabayelem?

Łukasz Różański: Pierwsza runda fajna w wykonaniu Damiana, ale wydaje mi się, bazując na własnych doświadczeniach, że Kabayel był mocno spięty na początku. Jakby przytłoczyła go cała otoczka. Walczył u siebie, była duża presja, więc sprawiał wrażenie nieco zestresowanego. Damian niby miał trudniej, bo walczył na wyjeździe, a z drugiej strony nic nie musiał, tylko mógł.

Druga runda też była niezła w wykonaniu Knyby, ale pojawił się kryzys w trzeciej. No i przerwanie sędziego, które wywołało kontrowersje. Jaką ty masz optykę?

Uważam, że trochę za wcześnie przerwał. Gdybym był na miejscu Damiana, to na pewno byłbym rozczarowany taką interwencją sędziego. Knyba nie był na tyle zraniony, żeby przerywać. Jasne, odczuł kilka ciosów, ale sam mówił, że nie był zamroczony. Rozumiałbym takie przerwanie, gdyby wcześniej Polak zaliczył deski, a nie że od razu kończymy walkę. Z drugiej strony, gdy sędzia interweniował, to Kabayel już tylko czekał na lewego sierpa. Muszę dodać, że przed walką widziałem szanse Damiana. I choć nie nagrywam takich typowań, to akurat teraz nagrałem i tłumaczyłem, że Kabayel wydawał mi się najlepszą opcją z czołówki, żeby na jego tle dobrze się pokazać.

Oceniasz tę sytuację jako aktywny zawodnik czy już były pięściarz?

Wciąż jestem zawodnikiem. Chcę wrócić w tym roku, a w idealnym scenariuszu stoczyć aż trzy walki. Nie ukrywam, że w 2027 roku chciałbym już przejść na emeryturę.

To skąd taka przerwa? Od twojej porażki w starciu o pas z Lwarencem Okolim minęło już ponad 1,5 roku…

Po tamtej walce miałem zabieg na łokieć, a później przez długi czas nie mogłem się doczekać jakiekolwiek sensownej walki, więc rozstałem się z grupą Knockout Promotions. Na przełomie lutego i marca chciałbym wrócić nieco łatwiejszą walką, żeby zrzucić ringową rdzę, a w czerwcu podjąć się większego wyzwania w Rzeszowie o jakiś regionalny pas wagi ciężkiej.

A co byś powiedział na starcie właśnie z Damianem Knybą?

Nie wiem, na ile starcie z Damianem jest teraz możliwe. Kiedyś był taki temat, ale pieniądze nie były najlepsze, a kontrakt był wiążący na kilka starć, więc ostatecznie nie doszliśmy do porozumienia. Dziś Damian ma kontrakt z Queensberry, więc pewnie oni mu dadzą jakiegoś przeciwnika. Dostałem za to ofertę od teamu Kacpra Meyny, więc na dzisiaj bardziej prawdopodobna jest walka z nim.

A jeśli Knyba zostanie zestawiony z Meyną, o czym też się mówi, to nie zostaniesz na lodzie?

Nie. Przecież Adam Kownacki chce wrócić na ring i spróbować swych sił w kategorii bridger (do 101,6 kg). Myślę, że nasze starcie odbiłoby się szerokim echem, a w dodatku kibice zobaczyliby fajną bitkę. Mam ciekawe plany na ten rok, ale najpierw muszę wygrać najbliższą, nieco łatwiejszą walkę. Mam jeszcze ambicję na fajny, duży event w Rzeszowie, ale czuję się już spełnionym zawodnikiem, bo spełniłem swoje marzenia i wszystkim polskim pięściarzom życzę, by też mogli spełnić swoje marzenia.

Kiedyś mówiłeś, że nie jesteś raczej zainteresowany freak fightami po zakończeniu kariery. A teraz coś się zmieniło? Wyobrażasz sobie start na freakowej gali w przyszłości?

Musiałbym dostać naprawdę dobrą finansową ofertę, a zestawienie musiałoby być sportowe.

Byłbyś otwarty na inną formułę niż boks?

Może kickboxing?

A kopałeś już coś?

Tylko piłkę (śmiech). Wpadło mi do głowy jedno fajne bokserskie starcie, które można byłoby sprzedać na freakowej gali. Widziałem, że Roberto Soldić jest 16. w rankingu kategorii bridger. Z nim w boksie mógłbym się zmierzyć.

I jakie byś dawał sobie szansę z Chorwatem?

Mogę tylko powiedzieć, że byłaby to dobra walka, w której realnie widziałbym swoje szanse. Jeśli FAME chce iść w sportowym kierunku i faktycznie budować swojego zawodnika, to starcie Różański – Soldić byłoby dla nich świetnym ruchem. Dla Chorwata to byłaby dobra droga, żeby piąć się w rankingu bridger.

OSHEE
OSHEE

Przeczytaj więcej

Zobacz więcej ›

Łukasz Różański rzuca wyzwanie Roberto Soldiciowi!
Zapowiadało się świetnie, kończy się fatalnie. Era Alonso zakończona, Real Madryt przejmuje Arbeloa
Arek Wrzosek i Salahdine Parnasse wracają do klatki. Oto kara walk gali KSW 114
„Don Diego” kontra Izu Ugonoh! Oto cała drabinka turnieju FAME MMA!
Tego kamery nie pokazały! Knyba wcale nie zatańczył po ciosie Kabayela?! [WIDEO]
Tak Zakopane pożegnało Stocha. Polała się niejedna łza, tego nie pokazały kamery [WIDEO]
Ostatni skok za mistrzem. „Zapamiętam to do końca życia”
Knyba po kontrowersyjnej decyzji sędziego: Byłem w 100% świadomy [WIDEO]
Wyniki Prime Show 15. Kapela, Schreiber i Murański z wygranymi! Arab pokonał Taazy’ego i został mistrzem!
Jaś Kapela pokonał „Papjeża Polaka” na gali Prime Show MMA 15!