Iga Świątek mierzyła się z Anną Kalinską, którą niedawno wygrała w ćwierćfinale w Cincinnati. Już pierwszy set był pełen szalonych emocji. Iga Świątek przegrywała z Kalinską już 1:5, ale przezwyciężyła jednak wszelkie trudności i pokonała Rosjankę 7:6(2). Drugi set też był niezwykle zacięty, Polka wygrała go 6:4.
– Mój Boże, nie wiem. Anna grała naprawdę świetnie, posyłała same ryzykowne piłki tak, jak kiedyś przeciwko mnie w Dubaju. Musiałam zacząć popełniać mniej błędów. Nie grałam źle, ale w kluczowych momentach nie potrafiłam skutecznie zamknąć akcji. Trochę za długo grałam . Z czasem skupiłam się na prostych rzeczach. Ona zaczęła robić ciut więcej pomyłek i mecz się wyrównał. Wiedziałam, że nie mam wiele do stracenia, bo przegrywałam wysoko. Na końcu po prostu zagrałam na pełnym ryzyku, bo co innego mogłam zrobić? – powiedziała na gorąco po meczu Świątek.
W 1/8 finału Świątek zmierzy się z kolejną Rosjanką – Jekateriną Aleksandrową.
Fręch odpada
Magdalena Fręch została rozbita przez Coco Gauff w trzeciej rundzie US Open. Trzecia rakieta świata pokonała polską tenisistkę 6:3, 6:1 po 74 minutach gry. Fręch może jednak pocieszać się tym, że zagrała w trzeciej rundzie US Open po raz pierwszy w karierze. W następnej rundzie Amerykanka zmierzy się z Naomi Osaką lub Darią Kasatkiną.
Co za pech Kamila Majchrzaka. Niesamowite…
Kamil Majchrzak zakończył US Open na trzeciej rundzie. Z powodu problemów z żebrami musiał skreczować w meczu z Leandro Riedim. A dwa dni temu wyeliminował jednego z czołowych tenisistów. Co za pech.