HomeTenisNiespodzianki nie było. Magdalena Fręch przegrała i odpadła z turnieju w Rzymie

Niespodzianki nie było. Magdalena Fręch przegrała i odpadła z turnieju w Rzymie

Źródło: Własne/ Canal+Sport

Aktualizacja:

W drugiej rundzie turnieju WTA 1000 w Rzymie, Magdalena Fręch przegrała z trzecią tenisistką świata – Coco Gauff. Amerykanka nie pozostawiła swojej rywalce większych złudzeń i zwyciężyła 2-0 (6:3, 6:3).

Magdalena Fręch

PressFocus

Pewny awans Amerykanki

Spotkanie z udziałem reprezentantki Polski z uwagi na niesprzyjające warunki atmosferyczne rozpoczęło się z dużym opóźnieniem. Deszcz na szczęście nad kortem w stolicy Włoch przestał padać i o godzinie 18.30, łodzianka mogła rozegrać swoje spotkanie przeciwko trzeciej rakiecie świata.

Polka w mecz weszła całkiem nieźle, bo od prowadzenia 1:0. Jej przeciwniczka długo wchodziła w mecz, ale gdy już znalazła swój optymalny, meczowy rytm – to była nie do zatrzymania. Coco Gauff opanowała proste, niewymuszone błędy i ostatecznie wygrała pierwszego seta 6:3, który trwał 44 minuty.

W drugim secie Amerykanka potwierdziła, dlaczego była wyraźną faworytką tego spotkania. Fręch mimo walki oraz bólu pleców, który musiała fizjoterapeutka nie dała rady trzeciej rakiecie świata. W efekcie czego Coco Gauff wygrała drugi set również 6:3, trwający 41 minut, eliminując Polkę z turnieju w Rzymie.

Kategorie:

Przeczytaj więcej

Zobacz więcej ›

Ter Stegen o Szczęsnym i dacie powrotu. Jest już blisko
To może być pierwszy beniaminek Ekstraklasy! Ważny gol w 93. minucie [WIDEO]
Ależ występ Ronaldo! Dwie bramki w hicie. Coraz bliżej tysiąca goli [WIDEO]
Widzew z kolejnym zwycięstwem! Ależ gol Alvareza [WIDEO]
Dramat Bayernu! Kolejna kontuzja. Gwiazda opuściła boisko
Kibice Atletico z szokującym zarzutem wobec UEFA! Chodzi o decyzję Marciniaka
Oprawy fanów Widzewa na mecz z Lechią. Transparent do byłego właściciela
Kolejny klub nie wpuści kibiców Wisły Kraków! Jest komunikat
Klub Ekstraklasy będzie miał nowego właściciela! To były sędzia
Stal Mielec w coraz gorszej sytuacji. Nieudany debiut Djurdjevicia