Kamil Majchrzak poza US Open. Ależ pech
Kamil Majchrzak w pierwszej rundzie US Open wyeliminował bez większych problemów niżej notowanego w rankingu ATP Hugo Delliena. W drugiej rundzie czekało na niego już wielkie wyzwanie – w czwartek jego rywalem był rozstawiony z numerem “9” na wielkoszlemowym turnieju Karem Chaczanow. Polak wyeliminował Rosjanina i w trzeciej rundzie w sobotę mierzył się z niżej notowanym Leandro Riedim.
Początek meczu był udany dla Majchrzaka. Po kilkunastu minutach prowadził w gemach 3:0 i wydawało się, że nic złego w tym secie się już nie wydarzy. Wtedy do akcji wszedł Szwajcar, odrobił straty i wygrał pięć gemów z rzędu! Majchrzak przegrał trzy serwisy i po 28 minutach rywal był jeden gem od wygrania seta. W kolejnym gemie rywal prowadził 15:0 i wówczas Majchrzak podjął decyzję o poddaniu mecz. Miał problem z żebrami i nie był w stanie kontynuować rywalizacji. Polak może mówić więc o ogromnym pechu. Miał szansę na bardzo dobry wynik na US Open, ale problemy zdrowotne pokrzyżowały mu plany.
Tym samym Kamil Majchrzak zakończył rywalizację w US Open na trzeciej rundzie zmagań. Wcześniej wycofał się też z debla.