Hubert Hurkacz ominie turniej w Monte Carlo
Hubert Hurkacz nie ma za sobą dobrych miesięcy. Od dłuższego czasu Polak żegna się z kolejnymi turniejami w pierwszych rundach. Wyjątkiem były jedynie zawody ATP 500 w Rotterdamie, w których wrocławianin dotarł do półfinału. Kiepskie wyniki i problemy zdrowotne sprawiły, że 28-latek dość nieoczekiwanie wypadł z pierwszej dziesiątki rankingu ATP. Obecnie Polak zajmuje 22. miejsce.
Pod koniec marca urazy znów dały o sobie znać. Tenisista z Wrocławia musiał zrezygnować z udziału w turnieju rangi ATP 1000 w Miami niemal w ostatniej chwili. Jego starcie z Luciano Darderim z Włoch zostało odwołane ze względu na kontuzję pleców. Wiele wskazuje na to, że Hurkacz wciąż zmaga się z kłopotami. W piątek wyszło na jaw, że “Hubi” został skreślony z listy zawodników startujących w turnieju ATP 1000 w Monte Carlo. Sam zainteresowany potwierdził te informacje za pośrednictwem portalu X. Zdradził, że musi skupić się na powrocie do formy.
– Monte Carlo tym razem beze mnie. Czeka mnie jeszcze trochę pracy – napisał Hurkacz.
Ostatni występ Huberta Hurkacza miał miejsce na początku marca. Polak został zdeklasowany przez Alexa de Minaura z Australii (10. ATP) już w trzeciej rundzie turnieju w Indian Wells. “Demon” pokonał “Hubiego” 6:4, 6:0. Na razie ciężko powiedzieć, czy zmiana na stanowisku trenera wyszła zawodnikowi na dobre. Od listopada zeszłego roku Hurkacza prowadzi Nicolas Mazzu.