Magdalena Fręch odpadła z US Open
Magdalena Fręch zaczęła zmagania na nowojorskich kortach od zwycięstw z Talią Gibson i Peyton Stearns. W trzeciej rundzie na łodziankę czekała Coco Gauff, a więc zawodniczka z podium rankingu WTA. Amerykanka szybko pokazała, dlaczego jest zdecydowaną faworytką starcia. Przełamała Polkę już przy pierwszej możliwej okazji.
Fręch nie zamierzała się jednak poddawać. Udało jej się odrobić straty przy stanie 1:3. Choć Gauff miała dwa break pointy, doprowadziła do wyrównania. Zawodniczka Atlanty dopięła swego w ósmym gemie. Po trzech próbach przełamania odzyskała przewagę nad Polką. Następnie z łatwością wygrała swojego gema serwisowego i zakończyła pierwszą partię po 42 minutach gry.
Po krótkiej przerwie Gauff weszła na wyższy poziom. W drugim secie Polka utrzymała swoje podanie tylko raz. Mogła przełamać trzecią rakietę świata przy stanie 1:4, lecz to nie wystarczyło. 21-latka pozbawiła przeciwniczkę wszelkich złudzeń. Magdalena Fręch może jednak pocieszać się tym, że zagrała w trzeciej rundzie US Open po raz pierwszy w karierze.
Tym samym jedyną Polką, która wciąż ma szanse na triumf w Nowym Jorku jest Iga Świątek. W trzeciej rundzie druga rakieta świata zagra z Anną Kalinską. Polka walczy o utrzymanie się na pozycji wiceliderki rankingu WTA. Można więc powiedzieć, że wygrana Gauff to zła wiadomość dla raszynianki – zwłaszcza, że obie zawodniczki mogą zdetronizować Arynę Sabalenkę. W następnej rundzie Amerykanka zmierzy się z Naomi Osaką lub Darią Kasatkiną. Z kolei na Białorusinkę czeka Cristina Bucsa z Hiszpanii.
Magdalena Fręch – Coco Gauff 3:6, 1:6