Anthony Joshua przekazał ważną decyzję swojej rodzinie
Anthony Joshua brał udział w wypadku samochodowym w Nigerii. Samochód, którym podróżował, zderzył się z ciężarówką. Na miejscu zginął Sina Ghami i Latif Ayodele, czyli członkowie sztabu oraz bliscy przyjaciele pięściarza. Brytyjczyk wrócił do domu po krótkim pobycie w szpitalu. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Wszystko wskazuje jednak na to, że po fatalnym zdarzeniu 36-latek nie chce już kontynuować kariery bokserskiej. Jak twierdzi jego wujek, Adedamola Joshua, Brytyjczyk poinformował rodzinę, że przechodzi na sportową emeryturę.
– Najważniejsze jest to, że zakończył karierę bokserską. Cieszymy się z tego, ponieważ za każdym razem, gdy walczył na ringu, zawsze ogarniały nas emocje – powiedział członek rodziny pięściarza w rozmowie z „Punch”.
– Za każdym razem, gdy pada na deski, czujemy się tak, jakby serce wyskoczyło nam z piersi. Wszystkie te emocje towarzyszące jego walkom są dla nas zbyt traumatyczne. Teraz, gdy ogłosił, że odchodzi w momencie największej popularności, jesteśmy szczęśliwi – dodał.
Oznaczałoby to, że Joshua zakończył karierę wygraną z Jakiem Paulem. 36-latek ma na swoim koncie 29 zwycięstw i cztery porażki. Może pochwalić się m.in. złotym medalem olimpijskim oraz tytułami mistrza świata wagi ciężkiej w federacji IBF, WBO, WBA i IBO.
Czytaj też: Joshua zamieścił wzruszające zdjęcia. Pierwsze po tragicznym wypadku









