Marcin Najman szczerze o Mariuszu Pudzianowskim
Marcin Najman ma za sobą ponad 40 walk w zawodowym boksie, kick-boxingu i MMA. Żaden pojedynek 46-latka nie wzbudził jednak tylu emocji, co starcie z Mariuszem Pudzianowskim na gali KSW 12. Walkę Najmana z pięciokrotnym mistrzem świata strongman obejrzało prawie sześć milionów ludzi. Trwająca 43 sekundy walka zakończyła się efektownym zwycięstwem “Pudzilli”.
Od starcia Najman – Pudzianowski minęło ponad 15 lat. El Testosteron do dziś jest pod wrażeniem tego, co pokazał “Pudzian”. Szczególnie zaimponowały mu low kicki byłego strongmana.
– W pierwszej chwili nie mogłem zrozumieć, co się stało. Tak mnie pi*******ło, nie sądziłem, że w ogóle można tak kopnąć. Mówię sobie: co to było? Zanim pomyślałem, już mi drugiego w******lił. To był błysk, pamiętam to jak dziś. On mnie ładnie złapał. Nie wiem, czy zauważyliście, ale zrobiłem taki jeden lewy sierp, żeby coś się działo, żeby przynajmniej punkty zbierać. Szacunek dla niego, bo to była jego pierwsza walka, a on nie zwariował. On czekał na mój ruch. Chciałem wejść lewym prostym, i on w tym momencie kontruje mnie low kickiem. Był timing, była potworna siła i to było decydujące – wspomina walkę Najman.
Mimo upływu lat Najman wciąż walczy. Na gali Fame 25: Revolution doświadczony zawodnik zmierzy się z braćmi Neffati w walce jeden na dwóch. Z kolei Mariusz Pudzianowski stanie do klatki z Eddiem Hallem podczas XTB KSW 105.
Program Kanału Sportowego pt. “Freak Show” można obejrzeć poniżej.