Jagiellonia Białystok nie pozyska Vareli
Duma Podlasia aktywnie szuka na rynku transferowym zawodnika, który mógłby zastąpić Oskara Pietuszewskiego. Celem jest znalezienie piłkarza o podobnej charakterystyce – czyli przebojowego skrzydłowego gotowego do regularnego napędzania akcji rajdami i dryblingami. Zdawało się jeszcze niedawno, że decyzja zapadła i wybrańcem został Keyan Varela, 19-letni młodzieżowy reprezentant Portugalii z Servette.
Został on odsunięty od szwajcarskiego zespołu w związku z kwestiami dyscyplinarnymi. Przypisuje mu się udział w porwaniu młodego piłkarza i w październiku został zwolniony z aresztu. Zawodnik twierdzi, że znalazł się po prostu w niewłaściwym miejscu i czasie, a z porwaniem nie miał nic wspólnego. Sprawą zajmują się szwajcarskie instytucje, a piłkarz mimo ogromnego talentu stał się dostępny na rynku transferowym, jako że Servette nie wiąże z nim przyszłości.
Wykorzystać okazję miała Jagiellonia Białystok, która była o krok od podpisania umowy z Portugalczykiem. Ostatecznie jednak do transakcji nie dojdzie, jak twierdzi Fabrizio Romano. Najpopularniejszy dziennikarz sportowy na świecie poinformował, że rozmowy zostały zerwane w związku z problemami związanymi z podróżą piłkarza w celu podpisania kontraktu. Keyan Varela wraca do Szwajcarii.
Jagiellonia wróci zatem na rynek skrzydłowych, by dalej szukać następcy Oskara Pietuszewskiego. Czasu jest coraz mniej. Już 31 stycznia Jaga wróci do rywalizacji ligowej, mierząc się na wyjeździe z Widzewem Łódź.










