HomePiłka nożnaZłośliwe zagrania gospodarzy. Niemcy nie pokazują własnych fauli

Złośliwe zagrania gospodarzy. Niemcy nie pokazują własnych fauli

Źródło: Jakub Pobożniak

Aktualizacja:

W piątkowe popołudnie reprezentacja Niemiec zmierzyła się z Hiszpanią w półfinale Euro 2024. Na boisku było gorąco, na trybunach również, ale organizatorzy spotkania postanowili na swój sposób jeszcze bardziej podgrzać atmosferę.

Sipa US / Alamy

Gorąca atmosfera

Od samego początku meczu Niemiec z Hiszpanią na boisku wrzało. Piłkarze się nie oszczędzali, a angielski sędzia Anthony Taylor nie za bardzo potrafił zapanować nad tym, co działo się na murawie.

Dwa brutalne faule zaserwował w pierwszych minutach meczu Toni Kroos. Niemiecki pomocnik zawdzięcza arbitrowi, że nie zakończył tego spotkania przedwcześnie. Za swoje przewinienia powinien bowiem opuścić boisko już po niecałym kwadransie.

Skutki ostrej gry odczuł Pedri. Pisaliśmy w trakcie spotkania o wielkim pechu Hiszpana, który musiał opuścić boisko z powodu kontuzji.

Rywali nie oszczędzał też Antoni Rudiger. Środkowy obrońca drużyny Juliana Nagelsmanna także w dosadny sposób zatrzymał przeciwnika, za co zobaczył żółtą kartkę.

Niemcy nie pokazali własnych fauli

Organizatorzy tego meczu nie kwapili się do pokazania wymienionych fauli na telebimach stadionowych. Przewinienie Kroosa zostało wyświetlone tylko raz, a faul Rudigera w ogóle nie został zaprezentowany kibicom.

Dla kontrastu, faul Marka Cucurelli pojawił się na ekranie aż pięciokrotnie. Wściekli hiszpańscy dziennikarze zareagowali na tę niesprawiedliwość z wielką złością.

Kategorie:

Przeczytaj więcej

Zobacz więcej ›

To będzie nowa „dziewiątka” Wieczystej Kraków. Przechodzi testy medyczne
Dramat byłego piłkarza Premier League! “Uzależniłem się od tabletek nasennych”
Chelsea zszokowała. Ponad sześcioletni kontrakt dla tego trenera
Kibice Śląska Wrocław mogą odetchnąć z ulgą. Mowa o gwiazdorze zespołu
Legia negocjuje z dwoma zawodnikami. U jednego jest szansa na porozumienie, u drugiego niezbyt
GKS Tychy nie przestaje się zbroić. Kolejne wzmocnienie ekipy Piszczka
Kolejne odejście z Legii Warszawa. Obrońca opuszcza klub za darmo
„Strata czasu” i „pieniądze wyrzucone w błoto”. Borek przejechał się po transferze Legii
Chelsea znalazła nowego trenera! To już pewne!
Lech Poznań ma nowego trenera. Ciekawe wzmocnienie sztabu