Real może zamieszać w składzie
Real Madryt zaczął erę Alvaro Arbeloi od porażki z Albacete w Pucharze Króla. „Królewscy” pożegnali się z rozgrywkami po golu w doliczonym czasie gry. Po końcowym gwizdku dostało się zarówno piłkarzom, jak i władzom klubu. Nie brakuje głosów, że zwolnienie Xabiego Alonso było błędem.
Czytaj też: Kompromitacja Realu. Kapitan nie gryzie się w język. „Spadliśmy z hukiem na dno”
Okazuje się, że po tym meczu madrytczycy stracili cierpliwość. Według hiszpańskiego radia „COPE” Los Blancos zaczęli zastanawiać się nad poważnymi zmianami w składzie. Co więcej, władze Realu twierdzą ponoć, że porażka z drugoligowcem to jedna z największą wpadek w historii klubu.
– Uważają porażkę z Albacete za historyczną, porównywalną z porażkami z Alcorcon lub Alcoyano, również w Pucharze Króla. Uważają, że występ na stadionie Carlos Belmonte był niegodny klubu takiego jak Real Madryt. Ponadto twierdzą, że to piłkarze są odpowiedzialni za obecną sytuację klubu. Ich zdaniem porażka z Albacete była najgorszym momentem. Są przekonani, że muszą podjąć ważne decyzje dotyczące następnego sezonu. Niektóre z nich mogą być zaskakujące – czytamy.
Arbeloa może jednak spać spokojnie. Zdaniem „COPE” następca Xabiego Alonso wciąż cieszy się zaufaniem ze strony Florentino Pereza. Jakby tego było mało, zarząd Realu nadal wierzy w to, że zespół jest w stanie sięgnąć po mistrzostwo Hiszpanii i trofeum Ligi Mistrzów. Przed sobotnim meczem z Levante jeden z członków zarządu ma spotkać się z drużyną i trenerem.











