Michal Sacek wrócił do zdrowia
Prawa obrona była pozycją, która sprawiała kłopoty Górnikowi Zabrze w rundzie jesiennej tego sezonu. Najczęściej musiał tam występować Kryspin Szcześniak, nominalny stoper. Był on rotowany między innymi z 35-letnim Pawłem Olkowskim, który nie prezentuje już tak wysokiego poziomu jak wcześniej. Na starcie kampanii zakładano, że podstawowym zawodnikiem w tej roli będzie Michal Sacek, ale zmagał się on z poważną kontuzją.
Były piłkarz Jagiellonii Białystok przybył do Zabrza z problemem mięśnia przywodziciela, z którym zmagał się jeszcze podczas gry w Dumie Podlasia. Musiał przejść operację i dopiero trzy miesiące po niej wrócił do indywidualnych treningów na murawie. Stopniowo zwiększał intensywność pracy, aż rozpoczął treningi z drużyną. Teraz już wrócił do zdrowia i jest do dyspozycji Michala Gasparika.
Po 323 dniach pojawił się ponownie na murawie – zagrał drugą połowę w sparingu Górnika Zabrze z MKS Żyliną. Odczucia co do jego gry były pozytywne. — 12 minut drugiej połowy i już uśmiech na twarzy, bo jest Michal Sacek. Masa jakości w każdym kontakcie, kluczowe „wzmocnienie” w zimie – napisał na platformie „X” jeden z sympatyków zabrzańskiej ekipy.
Michal Sacek przed dołączeniem do Górnika Zabrze grał przez dwa i półroku w Jagiellonii Białystok. Wcześniej był zawodnikiem czeskiej Sparty Praga.










