Latem Xabi Alonso przejął Real Madryt, co wzbudziło wielką ekscytację wśród fanów Królewskich. Minęło jednak kilka miesięcy i już spekuluje się o potencjalnym zwolnieniu Niemca. Paradoks polega na tym, że jeszcze na przełomie października i listopada Real wyglądał świetnie. Pokonał Juventus (1:0), Barcelonę (2:1) oraz rozbił Valencię (4:0). A jednak później coś się zacięło i przydarzyło się kilka wpadek, szczególnie z niżej notowanymi rywalami (m.in 0:2 z Celtą Vigo czy remis z Elche).
I właśnie dlatego część sympatyków Los Blancos była dość sceptyczna przed meczem z Realem Betis, finalistą Ligi Konferencji. W pierwszej połowie Real jednak kontrolował spotkanie. I choć oddał tylko jeden celny strzał, to tyle wystarczyło, by prowadzić. Bramkę po asyście Rodrygo zdobył Goncalo Garcia w 20. minucie. Dla 21-letniego wychowanka Królewskich było to debiutanckie trafienie w lidze hiszpańskiej, a zarazem nie ostatnie w niedzielnym meczu.
– Gonzalo Garcia! Zapamiętajcie to nazwisko! – krzyczał na początku drugiej połowy Sebastian Chabiniak, komentator Eleven Sports, gdy zaraz po przerwie Hiszpan znowu trafił do siatki. Fede Valverde dośrodkował ze skrzydła, a napastnik najpierw świetnie zgasił piłkę klatką piersiową, a następnie huknął z woleja zza pola karnego. Garcia w pełni wykorzystał fakt, że niedostępny był Kylian Mbappe, lider klasyfikacji strzelców La Ligi.
O Garcii zrobiło się głośno latem, gdy zdobył cztery bramki na Klubowych Mistrzostwach Świata. Ale przeciwko Realowi Betis gola strzelił także inny wychowanek – Raul Asencio, któremu asystował Rodrygo.
W 64. minucie Cucho Hernandez zatańczył w polu karnym, minął obrońców Realu i strzelił gola honorowego. To nie był jednak ostatni gol w meczu, bo w 82. minucie hat-tricka skompletował Garcia. I to w jakim stylu! 21-latek strzałem piętą pokonał bramkarza.
– Gonzalo Garcia? Chyba GOLzalo! – zażartował na wizji komentator, a kibice wstali z miejsc, gdy w samej końcówce Hiszpan opuszczał boisko. Warto podkreślić, że Garcia strzelił gola lewą i prawą nogą oraz głową! Real wygrał ostatecznie 5:1, bo do siatki trafił też Fran Garcia, który w 88. minucie zastąpił bohatera meczu. Skoro Real pewnie wygrał, to Xabi Alonso kupił sobie trochę spokoju w hiszpańskich mediach.
Sytuacja w tabeli ligi hiszpańskiej
Dzięki wygranej Real ma 44 punkty po 19 kolejkach, czyli o cztery mniej niż Barcelona, która w sobotę ograła 2:0 Espanyol. Podium uzupełnia Villarreal (38 pkt), który ma na koncie tylko 17 meczów. Real Betis (28 pkt) jest szósty, co może mu zapewnić Ligę Konferencji.
W następnej kolejce Królewscy zagrają z Levante.








![Juventus rozbił drużynę Polaka! Kuriozalny samobój [WIDEO]](https://daf17zziboaju.cloudfront.net/wp-content/uploads/2026/01/06221309/muharemovic-390x260.jpg)


