Wojciech Szczęsny nie miał zbyt wiele pracy. Oto oceny po meczu z Atletico
Wojciech Szczęsny rozpoczął mecz z Atletico Madryt w pierwszym składzie. Polak był tego dnia jednak praktycznie bezrobotny, na co zwracają uwagę hiszpańskie media. Dziennik “Sport” opisał występ Polaka słowem “widz”. – W pierwszej połowie nie miał prawie żadnej pracy, ponieważ Atletico nie stworzyło sytuacji. W drugiej obronił jeden strzał dla miejscowych, choć akcja nie została uznana z powodu spalonego – czytamy.
– Polski bramkarz miał mały cierń w boku w meczu z Atlético Madryt. To drużyna, która strzeliła przeciwko niemu najwięcej bramek w Hiszpanii. Pomiędzy dwoma meczami, jednym w La Liga i pierwszym meczem o Puchar, strzeliła mu sześć goli. W pierwszej połowie nie miał w ogóle pracy. Jedyną szansę zespół Simeone miała ze stałego fragmentu gry i trafiła prosto w aut – czytamy z kolei w “Marce”.
Robert Lewandowski dał trochę tlenu
Ostatni kwadrans na boisku spędził także Robert Lewandowski. – Wszedł na boisko w ostatnim kwadransie i dał drużynie trochę powietrza grając tyłem do bramki – pisze “Sport”. Polak nie wpisał się jednak na listę strzelców.
Barcelona wygrała i zagra w finale Pucharu Króla z Realem Madryt. Mecz odbędzie się 26 kwietnia.