Wszystkie relacje

MISTRZOSTWA ŚWIATA

Meksyk

Meksyk MEK

-

Kamerun

Kamerun KAM

-

11.06 21:00

MISTRZOSTWA ŚWIATA

Korea Południowa

Korea Południowa KOR

-

Czechy

Czechy CZE

-

12.06 06:00

MISTRZOSTWA ŚWIATA

Katar

Katar KAT

-

Szwajcaria

Szwajcaria SZW

-

12.06 21:00

MISTRZOSTWA ŚWIATA

USA

USA USA

-

Venezuela

Venezuela VEN

-

13.06 18:00

MISTRZOSTWA ŚWIATA

Kanada

Kanada KAN

-

Brazylia

Brazylia BRA

-

14.06 06:00

Włamanie do domu Jana Bednarka. Polak wrócił myślami do tej sytuacji

08.09.2026 | 14:02

Jan Bednarek

Kanał Sportowy

Jan Bednarek podczas rozmowy z Mateuszem Borkiem na antenie Kanału Sportowego wrócił myślami do incydentu z maja, gdy grupa złodziei wkradła mu się do domu.

— To jest ciężkie doświadczenie. Wróciliśmy do domu całą rodziną i mieliśmy nieproszonych czterech gości. Jak już tak rozmawiamy, to wczoraj właśnie dyskutowaliśmy o tym, że trzeba uczyć się nie na własnych błędach, tylko na doświadczeniach innych osób. Mogę podzielić się swoim doświadczeniem, które było ciężkie. Bo gdy rodzina jest w domu, to nie jest najważniejsze granie bohatera, tylko zapewnienie rodzinie bezpieczeństwa. To była abstrakcyjna sytuacja, bo to był piątek wieczór, godzina 21:00, w niedzielę strzelam gola dającego mistrzostwo Portugalii, a w piątek mamy złodziei w domu. Jeszcze pamiętam, że wtedy Lech Poznań grał z Arką Gdynia i my odwoziliśmy znajomych dzieci do domu. A wracając do domu już złodzieje nam po nim biegali – zaczął Jan Bednarek.

— Wydaje mi się, że najważniejsze w tej całej sytuacji, by inni ludzie, w tym wypadku złodzieje, nie dyktowali nam tego, w jaki sposób mamy żyć. Pojawiały się na początku myśli, czy to u mnie, czy u mojej żony typu: „Dobra, sprzedajemy to, przeprowadzamy się dalej, idziemy gdzieś indziej”. Ale dochodzimy do momentu, w którym nie będzie ktoś inny mówił nam jak mamy żyć. Musimy stawić temu czoła i wyciągnąć wnioski. Za każdym razem włączać alarm, za każdym razem przekręcać klucz, zamykać rolety. To są rzeczy, na które mamy wpływ i które możemy kontrolować. To był trochę timingowy, nie spodziewali się, że tak szybko wrócimy do domu.

— Wracając do samej sytuacji – działo się to około minutę czy dwie. Pierwsza reakcja oczywiście to walcz. To było tak, że ja ruszyłem do góry, dziewczyny schowały się w łazience. Chciałem walczyć, bo to nasze bezpieczeństwo, ale gdy ktoś wyjmuje ci długi, ostry przyrząd, to zaczynasz analizować. Dlatego mówię o chłodnym przeanalizowaniu sytuacji, co jest ważniejsze – granie bohatera i możliwość powiedzenia później „walczyłem z kimś ze sprzętem”, czy zapewnienie mimo wszystko bezpieczeństwa, postawieniu zdrowia na pierwszym miejscu, niż rzeczy materialnych. Na te wszystkie rzeczy, które zostały nam skradzione mogę zapracować jeżeli będę grał dobrze w piłkę, mogę je odzyskać, a zdrowia niestety nie. I wydaje mi się, że to jest najważniejsze, by szybko to przekalkulować to – kontynuował reprezentant Polski.

— Gdy do tego wracam, to jest to dla mnie jeszcze bardziej abstrakcyjne, bo miałem w głowie bardzo dziwne analizy. Bo gdy biegłem do nich do góry do naszej sypialni, to w głowie miałem myśl, by nie kopać, bo miałem klapki na nogach i jest to niebezpieczne, by tylko rękoma bić. Później jak już schodziłem po schodach i on miał w ręku ten niebezpiecznym przedmiotem, to wiedziałem, że nie mogę cofnąć się do niego plecami, tylko muszę schodzić bokiem, tak by cały czas go widzieć. Takie dziwne rzeczy, które nie przypuszczałbym że będę miał w głowie, ale w tym stresującym momencie się pojawiały.

— Nasze bezpieczeństwo zostało zaburzone i wydaje mi się, że to doświadczenie jest leczone przez czas. Czujemy się coraz pewniej, właściwie czujemy się już bezpiecznie, dbamy o małe rzeczy, tak by to poczucie bezpieczeństwa było – mówił dalej Jan Bednarek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

2026-08-17 00:00 / 9999-12-31 23:59 | Oshee | Partner | 300×600
2026-08-17 00:00 / 9999-12-31 23:59 | Oshee | Partner | 300×600

Główni partnerzy

Superbet
Logo XTB
OSHEE logo