HomePiłka nożnaWisła Płock zaryzykowała tym transferem. Teraz spłaca on kredyt zaufania

Wisła Płock zaryzykowała tym transferem. Teraz spłaca on kredyt zaufania

Źródło: Przegląd Sportowy Onet

Aktualizacja:

Kariera 31-letniego Quentina Lecoeuche’a znalazła się w pewnym momencie na zakręcie ze względu na nawracające dolegliwości fizyczne. Wisła Płock mimo to zakontraktowała go i teraz śmiało można stwierdzić, że ryzyko to popłaciło.

Quentin Lecoeuche piłkarz Wisła Płock

FOT. PIOTR KUCZA/FOTOPYK/NEWSPIX.PL

Wisła Płock to rewelacja tego sezonu

Nafciarze jako beniaminek zachwycają w tej kampanii Ekstraklasy. Po piętnastu rozegranych meczach ekipa Mariusza Misiury ma imponujący bilans siedmiu zwycięstw, sześciu remisów i tylko dwóch porażek. Największą bronią Wisły Płock zdecydowanie jest świetnie zorganizowana i kompaktowo ustawiona defensywa, jako że straciła ona zaledwie jedenaście bramek, najmniej w całej lidze. A jedną z postaci w tej obronie jest 31-letni Quentin Lecouche.

Francuski wahadłowy dołączył do Nafciarzy latem tego roku, w ramach transferu bez kwoty odstępnego z SM Caen. Jeszcze wcześniej był przez rok zawodnikiem hiszpańskiego Realu Zaragoza. Podpisując kontrakt z tą ekipą, był wyceniany przez portal „Transfermarkt” na 800 tysięcy euro. Gdy z kolei dołączał do Wisły Płock, jego wartość rynkowa wynosiła już zaledwie 300 tysięcy euro. Skąd ten zjazd?

Głównym problemem był brak regularnej gry spowodowany częstymi kontuzjami. — Lecoeuche został sprowadzony do Realu Zaragoza raczej jako uzupełnienie, dopiero z powodu kontuzji rywala stał się pierwszym wyborem. Nawet wtedy nie wyróżniał się na tyle, aby na dłużej zostać zawodnikiem podstawowego składu. Głównym powodem były kontuzje. Uniemożliwiły mu złapanie rytmu, normalną rywalizację i pokazanie poziomu, jaki prezentował w Ligue 2 – mówi Fran Fuentes, hiszpański dziennikarz, w rozmowie z Przeglądem Sportowym.

Oshee
Oshee

Na kilka godzin przed zakończeniem zeszłorocznego okienka transferowego, kontrakt Lecouche’a z hiszpańskim zespołem został rozwiązany. Wówczas wrócił on do Francji, a konkretnie do Caen. Tam również nie było kolorowo, gdyż jego drużyna prezentowała się naprawdę słabo. — Trudno było ocenić jego wkład w Caen, bo zespół naprawdę był bardzo słaby. Wiele rzeczy nie działało. Lecoeuche nie był najgorszy – stwierdziła dla „PS” Morgane Huguen.

Teraz 31-latek jest wyróżniającym się zawodnikiem rewelacji sezonu Ekstraklasy. Jego umowa obowiązuje do końca czerwca przyszłego roku, ale klub ma możliwość przedłużenia współpracy o kolejny rok. Można zakładać, że jeśli utrzyma on aktualny poziom, to Wisła Płock bez wątpienia uruchomi ten zapis.

Kategorie:

Przeczytaj więcej

Zobacz więcej ›

Wisła Płock zaryzykowała tym transferem. Teraz spłaca on kredyt zaufania
Donald Trump nie życzy sobie tych kibiców na mundialu. To będą mistrzostwa wykluczenia!
Polski piłkarz przypomniał o sobie. Oto co zrobił na zapleczu Bundesligi!
Luka Elsner zaskoczył po meczu Cracovii. Udzielił wywiadu po polsku [WIDEO]
Niespodzianka w PKO BP Ekstraklasie! Duże zmiany w tabeli [WIDEO]
Girona – Real Madryt. Gdzie oglądać mecz? [TRANSMISJA]
Reprezentant Polski pokazał się na tle Bayernu. „Wybiegany, zawzięty”
Ależ gol byłej gwiazdy Legii Warszawa! Stadiony świata [WIDEO]
Wisła Kraków – Stal Mielec. Gdzie oglądać mecz? [TRANSMISJA]
Występ Piotra Zielińskiego pod znakiem zapytania. Włosi biją na alarm!