HomePiłka nożnaWidzew wycenił młodą gwiazdę! Zaporowa kwota

Widzew wycenił młodą gwiazdę! Zaporowa kwota

Źródło: Interia.pl

Aktualizacja:

Widzew chciałby latem sprzedać Antoniego Klimka. Jak informuje Andrzej Klemba z portalu Interia.pl, łodzianie wycenili młodego zawodnika na milion euro.

Antoni Klimek

Alamy/Mikołaj Barbanell

Czy znajdą się chętni na Klimka?

Antoni Klimek trafił do Widzewa latem 2023 roku za darmo z Odry Opole. W barwach klubu z Łodzi lewoskrzydłowy rozegrał łącznie 33 mecze, w których strzelił 3 gole i zaliczył 4 asysty. Statystyki co prawda nie powalają na kolana, jednak w pełni nie odzwierciedlają one dobrej postawy Klimka, który bardzo rozwinął się pod opieką Daniela Myśliwca.

Ostatnio pojawiły się informacje o tym, że Widzew będzie chciał sprzedać Klimka, by otrzymać dobre pieniądze, które będzie mógł zainwestować w sprowadzenie nowych graczy. Teraz okazuje się, że klub z al. Piłsudskiego wycenił młodego zawodnika na milion euro. To cena zaporowa i wydaje się, że mało który klub z Ekstraklasy będzie w stanie zapłacić za 21-latka takie pieniądze. W grę wchodzi jednak także transfer zagraniczny.

Antoni Klimek jest obecnie wyceniany przez portal Transfermarkt na 650 tysięcy euro. Jego umowa z Widzewem wygasa wraz z końcem czerwca przyszłego roku.

Kategorie:

Przeczytaj więcej

Zobacz więcej ›

Juergen Klopp proponuje utworzenie nowej ligi. Pomysł powoli wchodzi w życie
Zwrot akcji ws. gwiazdy Barcelony! Ważne wieści dla Lewandowskiego
Piłkarz Górnika Zabrze zostanie wypożyczony. Wiadomo, gdzie trafi!
Zima storpeduje 19. kolejkę Ekstraklasy? „Każdy ma świadomość…”
OFICJALNIE: 21-latek trafia do Cracovii! Jest wyceniany na 1,5 miliona euro
OFICJALNIE: Zagłębie Lubin z pierwszym zimowym transferem
Wzięło z zaskoczenia. Pogoń Szczecin finalizuje transfer napastnika! Na stole spore pieniądze
Czyżby szykował się zwrot akcji? Mogą w ostatniej chwili wrócić po gwiazdę Radomiaka
Kibice się doczekali! Piłkarz w końcu odchodzi z Pogoni Szczecin
Opcja awaryjna. W razie problemów Papszun uruchomi „plan B”