Było wówczas 1:1 i sprawa wyniku była jak najbardziej otwarta. Zdaniem Artura Wichniarka mistrzom Polski nie należał się karny w tamtej sytuacji.
– Karnego nie było na pewno, jestem tego w stu procentach pewien. Wszołek postawił stopę od razu, ona była w całości na murawie. Napastnik Jagiellonii wbiegł w niego, więc nie ma mowy o rzucie karnym.
– Jeśli chodzi o tę sytuację z ręką, to przepis mówi, że od góry do łokcia nie ma rzutu karnego. I teraz można to zinterpretować fifty-fifty. Ogólnie ten mecz pokazał wysoki poziom piłkarski obu zespołów. Sporym zaskoczeniem były dwie bramki Morishity w końcówce.
– Niejednokrotnie VAR-owanie pewnych sytuacji trwa strasznie długo. W przypadku Wszołka ta decyzja była bardzo ważna. W pierwszych obrazkach wydawało się, że sędzia dobrze zareagował. Decydujące w tej sytuacji było to, że noga Wszołka była pierwsza na ziemi. Stał dwiema nogami na murawie i w te nogi wbiegł napastnik Jagiellonii – argumentuje Wichniarek.
Cały program „Tylko Sport” obejrzysz poniżej:

![Arsenal umacnia się na szczycie! Lider znów nie przegrał [WIDEO]](https://daf17zziboaju.cloudfront.net/wp-content/uploads/2025/11/30192219/Projekt-bez-nazwy-2025-11-30T192204.301-390x260.jpg)
![Jagiellonia zatrzymana! Nie będzie zmiany lidera [WIDEO]](https://daf17zziboaju.cloudfront.net/wp-content/uploads/2025/01/16161829/adrian-siemieniec-390x260.jpg)







