Widzew oceniony przez Artura Wichniarka
Widzew Łódź nie spełnił oczekiwań kibiców w rundzie jesiennej. Łodzianie zakończyli rok 2025 blisko strefy spadkowej. Klubowi nie pomogli nowi piłkarze, na których wydano ponad siedem milionów euro. Władze klubu postanowiły zareagować. W przerwie zimowej rozpoczęła się kolejna ofensywa transferowa. Do zespołu Igora Jovicevicia trafił m.in. Osman Bukari, a więc najdroższy piłkarz w historii PKO BP Ekstraklasy.
Artur Wichniarek twierdzi, że awans do europejskich pucharów wcale nie jest poza zasięgiem Widzewa. Według byłego reprezentanta Polski ekipa z al. Piłsudskiego może szukać swoich szans chociażby w Pucharze Polski.
– Ja trzymam kciuki za Widzew. Wylosowanie GKS-u Katowice na wyjeździe w Pucharze Polski jest zadaniem wykonalnym. Tu nie jest daleko do tego, żeby Widzew zakwalifikował się – przy odrobinie szczęścia – do europejskich pucharów. To byłoby spełnienie marzeń kibiców, którzy zawsze temu klubowi towarzyszyli, a także spełnienie marzeń pana Dobrzyckiego. Pamiętam, jak rozmawiałem z nim latem. Mówił, że wycena klubu na Transfermarkt była na poziomie dziewięciu milionów euro, a dziś jest na poziomie 27 milionów. Patrząc z punktu widzenia biznesowego, potroił wartość produktu, który kupił – powiedział „Król Artur” w programie „Tylko Sport”.
– Teraz jest tylko jeden mały szkopuł w całej układance: 15. miejsce w tabeli. Przy spłaszczonej tabeli jest blisko europejskich pucharów, ale i blisko tego kierunku, w którym Widzew iść nie chce. Ilu trenerów było w ostatnich dwóch latach w Widzewie? Ile pomysłów na ściąganie piłkarzy? To nie przyniosło pożądanego efektu – dodał.

Program „Tylko Sport” można obejrzeć na Kanale Sportowym.










