Lennart Karl marzy o grze dla Realu Madryt
Jeszcze do niedawna Lennart Karl był anonimowym piłkarzem występującym w akademii Bayernu Monachium. Na starcie tej kampanii Vincent Kompany przesunął go jednak do pierwszego zespołu i stopniowo wprowadzał do wyjściowego składu. 17-latek prezentował się na tyle dobrze, że w ostatnich pięciu ligowych meczach czterokrotnie otrzymał od trenera pierwszy plac. Rozgrywał świetne mecze nie tylko w Bundeslidze (trzy gole i dwie asysty), ale także w Lidze Mistrzów, gdzie ma już trzy trafienia na koncie.
Jest niskim ofensywnym pomocnikiem mogącym grać także na prawym skrzydle. Z racji swoich warunków fizycznych, preferowanej lewej nogi, i niesamowitego dryblingu, bywał porównywany nawet do Leo Messiego. Błyskawicznie oczarował nie tylko kibiców Bayernu Monachium, ale także dziennikarzy, ekspertów i skautów. Portal „Transfermarkt” już teraz określił jego wartość rynkową na aż 60 milionów euro. Kwestią czasu pozostaje jego powołanie do reprezentacji Niemiec.
Lennart Karl do akademii Bayernu Monachium dołączył latem 2022 roku, jako zaledwie czternastolatek. Zakładano zatem, że jego ulubionym, jak i wymarzonym klubem są właśnie Bawarczycy. Tymczasem podczas niedzielnego spotkania z kibicami Bayernu Monachium kompletnie on zszokował. Otrzymał bowiem pytanie o to, jaki jest jego wymarzony klub – nie licząc Bayernu. Spodziewano się „spławienia” pytania określeniem, że jest zawodnikiem Die Roten i to właśnie tutaj chce kontynuować karierę.
Tymczasem 17-latek otwarcie stwierdził, że jego wymarzonym klubem jest Real Madryt i to tam będzie chciał trafić. — Mam nadzieję, ze to zostanie między nami (uśmiech), oczywiście Bayern to bardzo, bardzo duży klub i gra tutaj to jak sen, ale kiedyś chcę trafić do Realu Madryt, to mój klub marzeń – stwierdził pomocnik. Jego słowa błyskawicznie rozeszły się po niemieckich mediach – wielu kibiców Bayernu jest oburzonych.










