Urban: Chodzi o to, by Szymański na pewno grał
Sebastian Szymański stracił w tym sezonie miejsce w wyjściowym składzie Fenerbahce. Choć wcześniej był istotną częścią kadry, to wraz ze zmianą trenera stał się on bardziej zawodnikiem szerokiego składu, zazwyczaj wchodzącym z ławki rezerwowych. Dla reprezentacji Polski brak regularnej gry w pierwszym składzie 26-letniego pomocnika jest bardzo złą wiadomością. Stąd Jan Urban liczy, że sfinalizuje się transfer Szymańskiego do zespołu, w którym będzie ważną częścią składu.
— Nie zanosi się na to, żeby został w Fenerbahce. Jeśli zmieni klub, to na pewno będzie grał, a nam o to chodzi. Przeżyliśmy już takie sytuacje latem. Dla nas byłaby to ogromna strata, gdyby został w Turcji i nie grał, bo dla kadry jest bardzo ważny – mówił selekcjoner reprezentacji Polski na antenie Kanału Sportowego.
Media w ostatnich dniach informowały o zaawansowanych negocjacjach, a nawet osiągnięciu porozumienia, w sprawie transferu Sebastiana Szymańskiego do Stade Rennes. Szósty zespół francuskiej ekstraklasy jest zdecydowany na pozyskanie polskiego pomocnika, który miałby tam zdecydowanie łatwiej o minuty. Aktualnie Rennes traci tylko dwa „oczka” do miejsca gwarantującego udział w Lidze Mistrzów, zatem wcale nie jest powiedziane, że Szymański straciłby możliwość gry w europejskich pucharach. Następny ligowy mecz rozegrają 18 stycznia – zmierzą się wówczas u siebie z Le Havre.










