HomePiłka nożnaPrzełom w sprawie przyszłości reprezentanta? Klub podjął kluczową decyzję

Przełom w sprawie przyszłości reprezentanta? Klub podjął kluczową decyzję

Źródło: Okno Transferowe

Aktualizacja:

Wiele wskazuje na to, że przyszłość jednego z reprezentantów Polski podczas Euro 2024 wkrótce się wyjaśni. Jego klub miał podjąć ważną decyzję.

Tymoteusz Puchacz

dpa picture alliance / Alamy

Jaka przyszłość czeka Tymoteusza Puchacza?

Tymoteusz Puchacz od trzech lat jest zawodnikiem Unionu Berlin. Jak dotąd figurował jedynie na liście płac, bo nie dostał poważnej szansy. Klub ze stolicy Niemiec wysyłał reprezentanta Polski na kolejne wypożyczenia i jak dotąd wydawało się, że nie wiąże z Polakiem dłuższej przyszłości.

Po bardzo udanym sezonie w barwach FC Kaiserslautern (1 bramka i 13 asyst w 36 meczach), najbliższe losy „Puszki” mogą pisać się w jasnych kolorach. Według informacji Tomasza Włodarczyka, którymi podzielił się podczas „Okna Transferowego”, Union zdecydował się jednak dać szanse Puchaczowi. Berlińczycy chcą przyjrzeć się obrońcy w treningu i jak na razie nie wypożyczą ani nie sprzedadzą go do innego klubu.

Tymoteusz Puchacz znalazł się w kadrze na tegoroczne Euro 2024, ale nie rozegrał na nich ani minuty. Pod wodzą Michała Probierza wychowanek Lecha Poznań rozegrał w biało-czerwonej koszulki zaledwie nieco ponad 50 minut,

Kategorie:

Przeczytaj więcej

Zobacz więcej ›

Królewski przyjechał się po Śląsku Wrocław. „Tam w ogóle ktoś chodzi do pracy?”
Żewłakow wyłożył kawę na ławę. Skomentował poszczególne plotki transferowe
OFICJALNIE: Kluczowy piłkarz Barcelony z kontuzją. Wiadomo, na ile wypada
Dolecieli. Jagiellonia Białystok za moment ogłosi dwa transfery
Talenty Legii zdały egzamin. Młodzi „naprawdę mogli się podobać”
Im Legia chce przedłużyć kontrakty. Żewłakow podał cztery nazwiska
Ta jedna decyzja znacząco opóźniła proces prywatyzacji Górnika Zabrze
Kibice się doczekali. Lech Poznań rozstaje się z napastnikiem
Tylu zawodników może opuścić Legię Warszawa w tym oknie
„Gdy poznałem rzeczywistą sytuację Górnika i Areny Zabrze, trochę złapałem się za głowę”