Ruch Chorzów podejdzie na spokojnie do transferów
Niebiescy w końcówce rundy jesiennej pierwszej ligi byli jedną z najlepiej punktujących ekip. W pięciu meczach zaliczyli bilans czterech zwycięstw i jednej porażki, strzelając dziewięć goli i tracąc tylko cztery. Przegrali jedynie ze Zniczem Pruszków, wygrywając z kolei z GKS-em Tychy, Miedzią Legnica, Puszczą Niepołomice i Górnikiem Łęczna.
Waldemar Fornalik po otrzymaniu pytania o transfery Ruchu Chorzów w tym okienku podkreślił właśnie, że drużyna już teraz, z obecnym składem, potrafiła wejść na odpowiednie obroty do odnoszenia zwycięstw. 62-latek podkreślił, że klub musi racjonalnie i spokojnie podejść do działań na rynku, tak by nie przestrzelić z danymi transferami. Jednocześnie zaznaczył, że dział sportowy pracuje nad wzmocnieniami, celując w przynajmniej dwóch lub trzech nowych zawodników.
— Było sporo nazwisk w polu widzenia, ale to nie zawsze zależy od nas. Są pewne ograniczenia. Wiemy, że konkurencja jest silna, wydaje sporo pieniędzy, a my musimy działać bardzo racjonalnie. Nasze ruchy muszą być przemyślane i takie, żebyśmy nie popełnili błędu. Stąd też czasami nie robimy nic na siłę. Okienko transferowe trwa do końca lutego, więc tego czasu trochę jest. Ta drużyna pokazała w końcówce, że jeśli wszyscy są zdrowi – przynajmniej ta ekipa plus ci, którzy doszli – to potrafimy dobrze grać w piłkę i punktować. Natomiast nie ukrywam, że potrzebujemy wzmocnień i nad takimi pracujemy – mówił Waldemar Fornalik po pierwszym treningu Ruchu w tym roku, cytowany przez serwis Niebiescy.pl.
— Celujemy w konkretne pozycje. Nie wskażę jakie, bo nie chcę wpływać na mental pozostałych zawodników. Niech każdy walczy o swoje i pokazuje, na co go stać. Mamy określone pozycje i chcemy ściągnąć przynajmniej dwóch, trzech piłkarzy – kontynuował trener.










