Legia musi martwić się o przyszłość Kacpra Tobiasza
Legia Warszawa awansowała do fazy ligowej Ligi Konferencji po szalonym dwumeczu z Hibernian. Jednym z bohaterów starć ze Szkotami jest Kacper Tobiasz. Bramkarz niejednokrotnie ratował swój zespół przed utratą gola. Trzeba przyznać, że 22-latek jest jednym z wygranych kadencji Edwarda Iordanescu. Golkiper ma pewne miejsce między słupkami stołecznej ekipy.
Tobiasz przyciąga zainteresowanie zagranicznych klubów już od kilku miesięcy. Mówiło się, że bramkarza Legii widzi u siebie Celta Vigo. W ostatnich tygodniach zaczęły zaś pojawiać się głosy, że 22-latkiem interesuje się turecki Samsunspor, a więc rywal legionistów w fazie ligowej Ligi Konferencji.
Według Piotra Koźmińskiego z portalu Goal.pl Turcy doskonale wiedzą o tym, że w najbliższych dniach Legia nie będzie chciała sprzedawać swojego bramkarza. Klub musiałby bowiem znaleźć następcę Tobiasza do wtorku. Właśnie wtedy mija termin zgłoszenia piłkarzy do gry w Lidze Konferencji.
Mimo tego trzecia siła Superlig zamierza śledzić sytuację Tobiasza. Wszystko przez to, że jego kontrakt z drużyną wygasa już w czerwcu 2026. Jeśli nie podpisze nowej umowy, Samsunspor wróci po niego w zimowym okienku transferowym. Polak miałby zastąpić Alberta Posiadałę, który wróci do norweskiego Molde w połowie bieżącego sezonu.
Wygląda na to, że wszystko zależy od Kacpra Tobiasza. Jego bilans w sezonie 2025/26 to 15 straconych goli i cztery czyste konto w 13 meczach.