Legia chciała Karla Heina
Po pierwszych dniach pracy Marka Papszuna w Legii Warszawa szybko zaczęto mówić, że zależy mu na transferze nowego bramkarza. Chodziło o kogoś, kto będzie mógł rywalizować z Kacprem Tobiaszem, a może nawet go zastąpić (o ile klub nie dojdzie z wychowankiem do porozumienia w sprawie przedłużenia umowy). Przez media przewijało się wiele nazwisk i teraz Michał Żewłakow postanowił skomentować kulisy poszukiwań nowego golkipera.
Przyznał on, że choć klub ostatecznie zakontraktował Otto Hindricha, to celem numer jeden był ktoś inny. – Jeśli chodzi o golkiperów, to ten, którego podpisaliśmy (Otto Hindrich – red.), był jednym z dwójki, którymi się interesowaliśmy. Był jeszcze jeden bramkarz w orbicie zainteresowań. To temat, który okazał się bardzo ciężki, bo to zawodnik Arsenalu, który jest wypożyczony do Werderu Brema (Karl Hein – red.), gdzie za bardzo nie grał. To był tak naprawdę nr 1, natomiast my skończyliśmy z Otto – stwierdził dyrektor sportowy Legii w klubowym studiu przed sparingami ze Spartą Praga, cytowany przez serwis Legia.net.
Karl Hein w ostatnim sezonie był wypożyczony do Realu Valladolid w którym grał regularnie. Na tę kampanię został posłany właśnie do Werderu Brema, w którym jednak nie udało mu się wywalczyć wyjściowego składu. Mierzy 1,93 metra, ma 23 lata i jest 45-krotnym reprezentantem Estonii.










