Legia nie będzie w stanie kupić Kovacevicia?
Franko Kovacević jest objawieniem tego sezonu NK Celje. Rosły napastnik zasilił latem szeregi tego zespołu w ramach transferu z SV Wehen Wiesbaden, czyli niemieckiego trzecioligowca. Nie spodziewano się po nim cudów, a tymczasem on w 28 rozegranych meczach tej kampanii strzelił aż 25 goli. Trafiał do siatki nie tylko w lidze słoweńskiej, ale także na arenie europejskiej. W kwalifikacjach do europejskich pucharów jak i później już w samej Lidze Konferencji zdobył on aż dwanaście bramek.
Strzela zatem jak na zawołanie, więc nie może dziwić, że jest łączony z coraz większymi klubami, w tym z Legią Warszawa. Wojskowi poszukują nowego snajpera, jako że Jean-Pierre Nsame dalej jest w procesie rekonwalescencji po poważnej kontuzji Achillesa. Nie wiadomo w jakiej dyspozycji Kameruńczyk wróci, a pozostali snajperzy – czyli Mileta Rajović i Antonio Colak – po prostu zawodzą. Są nieskuteczni i nie prezentują wymaganego poziomu.
Franko Kovacević mógłby być zatem świetną opcją, ale pojawił się problem dotyczący kwoty potencjalnego transferu. Piotr Koźmiński informuje, że NK Celje oczekuje 3,5 miliona euro za swojego napastnika. Jeśli nie zejdą z żądań, to kwota ta może okazać się dla Legii Warszawa zbyt wygórowana. Dziennikarz dodaje, że do tej pory nie było formalnego kontaktu między tymi klubami.











