Marc-Andre ter Stegen chce wrócić na boisko
Marc-Andre ter Stegen może mówić o dużym pechu. We wrześniowym starciu z Villarrealem Niemiec nabawił się kontuzji kolana. Barcelona szybko znalazła następcę 32-latka. Do klubu trafił Wojciech Szczęsny, którego pierwsze występy w barwach Blaugrany nie spełniały oczekiwań kibiców. Z czasem Polakowi udało się jednak wygrać rywalizację z Inakim Peną.
Dziś nikt nie ma wątpliwości, że “Szczena” wrócił na swój poziom. Z Polakiem w składzie Duma Katalonii jeszcze nie przegrała. W klubie wszyscy są zadowoleni z 34-latka. Jakby tego było mało, coraz więcej wskazuje na to, że były reprezentant Polski zostanie w Barcelonie na kolejny sezon.
Ter Stegen nie zamierza jednak składać broni. Hiszpańskie media od dłuższego czasu przekonują, że rehabilitacja golkipera idzie bardzo dobrze. Co więcej, w poniedziałek reprezentant Niemiec wznowił treningi z zespołem. Sam zainteresowany przyznał, że wkrótce będzie do dyspozycji Hansiego Flicka
– Po sześciu miesiącach wróciłem do treningów z drużyną. Czuję się lepiej niż kiedykolwiek i jestem pełen energii. Mam wokół siebie świetny zespół, dobrze radzę sobie z każdym rodzajem presji i jestem głodny gry – choć nie mam w głowie konkretnej daty. Jeśli dobrze poradzę sobie z dopasowaniem obciążenia i wszystkimi aspektami treningu zespołowego, porozmawiam z trenerem, żeby wiedział, że jestem gotowy – powiedział 32-latek w rozmowie z “Bildem”.
Jedno jest pewne – rywalizacja ter Stegena ze Szczęsnym zapowiada się pasjonująco. To złe wieści dla Inakiego Peni, który prawdopodobnie opuści klub w letnim okienku transferowym.