HomePiłka nożnaSzczęsny skomentował kryzys Juventusu. Klasa

Szczęsny skomentował kryzys Juventusu. Klasa

Źródło: Sky Sports / Juvepoland

Aktualizacja:

Juventus znalazł się pod falą krytyki po sensacyjnym odpadnięciu w 1/16 finału Ligi Mistrzów z PSV. Wojciech Szczęsny został zapytany o to, jak patrzy na kryzys swojego byłego zespołu.

Wojciech Szczęsny

Mateusz Porzucek PressFocus/NEWSPIX.PL

Szczęsny: Jestem wielkim fanem Juventusu

„Stara Dama” sensacyjnie zakończyła swoje zmagania w Lidze Mistrzów już na etapie 1/16 finału. Podobny kaliber rozczarowania kibice poczuli w Pucharze Włoch, gdzie w ćwierćfinale Empoli wyeliminowało Juventus po wygranym konkursie rzutów karnych. Posada Thiago Motty zaczęła być mocno kwestionowana i w mediach mówiono o możliwym zwolnieniu szkoleniowca. W jego obronie staje Wojciech Szczęsny.

Jestem rozczarowany, że odpadli z Ligi Mistrzów. To był trudny moment dla nich, ale wierzę w projekt Thiago Motty. To normalne, że konsekwencją takiej przebudowy są przegrane mecze. Jestem ich wielkim fanem i wierzę, że ten projekt przyniesie w końcu rezultaty – wyznał polski golkiper w rozmowie z „Sky Sport”, cytowany przez portal juvepoland.com.

Wojciech Szczęsny grał w Juventusie w latach 2017-2024. Łącznie wystąpił w 252 meczach w barwach turyńskiej ekipy, notując w tych starciach aż 103 czystych kont. Kontrakt Polaka ze „Starą Damą” został przedwcześnie rozwiązany, gdyż Thiago Motta nie widział dla niego miejsca w zespole. Do klubu sprowadził bowiem Michele Di Gregorio z Monzy, który błyskawicznie stał się numerem jeden.

Kategorie:

Przeczytaj więcej

Zobacz więcej ›

Dolecieli. Jagiellonia Białystok za moment ogłosi dwa transfery
Talenty Legii zdały egzamin. Młodzi „naprawdę mogli się podobać”
Im Legia chce przedłużyć kontrakty. Żewłakow podał cztery nazwiska
Ta jedna decyzja znacząco opóźniła proces prywatyzacji Górnika Zabrze
Kibice się doczekali. Lech Poznań rozstaje się z napastnikiem
Tylu zawodników może opuścić Legię Warszawa w tym oknie
„Gdy poznałem rzeczywistą sytuację Górnika i Areny Zabrze, trochę złapałem się za głowę”
To byłby duży zwrot akcji. Hitowy transfer Widzewa dalej jest możliwy
Śląsk Wrocław dogadał się w sprawie transferu. Osłabi ligowego rywala
To nie Hindrich był celem numer jeden Legii. Żewłakow wyjawił nazwisko