HomePiłka nożnaSzczęsny ma powody do niepokoju. Nie tak to miało wyglądać

Szczęsny ma powody do niepokoju. Nie tak to miało wyglądać

Źródło: que.es

Aktualizacja:

Wojciech Szczęsny wciąż czeka na debiut w FC Barcelonie. Tymczasem hiszpańskie media nie mają wątpliwości, że Inaki Pena pracuje na nowy kontrakt.

Wojciech Szczęsny

Joan Gosa / Alamy

Pena dał argument władzom FC Barcelony

Od pierwszych pogłosek transferowych łączących emerytowanego wówczas Wojciecha Szczęsnego z FC Barceloną mówiło się, że Polak dołączy do Dumy Katalonii, żeby zastąpić Marca-Andre ter Stegena jako numer „1” w bramce. Szybko okazało się jednak, że tak nie będzie, bowiem Inaki Pena wystrzelił z formą i nie daje Hansiemu Flickowi argumentów do zmiany między słupkami.

To dla Szczęsnego nie najlepsza informacja. Polak na szansę debiutu w nowych barwach wciąż czeka, choć niewykluczone, że ten nadejdzie już w środę podczas meczu Ligi Mistrzów z Crveną Zvezdą. Wysoka forma Hiszpana jest także zaskakującym sygnałem wysłanym wprost do klubowych gabinetów, gdzie jak dotąd nie trwały nawet przygotowania do zaproponowania bramkarzowi nowej umowy.

Inaki Pena rujnuje plany Barcelony […] Rozmowy ws. nowej umowy co prawda wciąż się nie rozpoczęły, ale jego ostatnie występy rozwiały te wątpliwości. Wcześniej Barcelona nie była pewna, czy chce mu zaoferować kontrakt – analizują dziennikarze „que.es”

Według hiszpańskich mediów FC Barcelona zmieni swój punkt widzenia i jak najszybciej usiądzie do rozmów kontraktowych z Peną. Ter Stegen do gry wróci dopiero na początku nowego sezonu, bo w obliczu wygasających umów dwóch golkiperów nie byłoby zbyt bezpieczną opcją na przyszłość.

Kategorie:

Przeczytaj więcej

Zobacz więcej ›

Oszaleli? Wykładają prawie 60 milionów na napastnika z jednym golem
Fatalne wieści: poważna kontuzja pomocnika Widzewa. Sezon ma z głowy
Istnie tragiczna sytuacja Legii. Papszun ma zerowe pole manewru
Legia wyłożyła na niego fortunę. „Katastrofalnie nietrafiony transfer”
Agenci sobie nie zarobią. Pogoń Szczecin zgarnie całą kwotę dla siebie
Potwierdzone: Jagiellonia sprzedaje kluczowego obrońcę
Koniec sezonu dla ważnego piłkarza Legii Warszawa. Poważna kontuzja i operacja
Mateusz Borek zachwycony nowym formatem Ligi Mistrzów. „Rozp******a system”
Z Rakowa do Jagiellonii. Niespodziewany transfer definitywny, zostały badania
Borek radzi Legii Warszawa. „Ja bym się w ogóle nie zastanawiał”