Śląsk Wrocław dokona cudu? Remis z Motorem i 3 punkty straty do bezpiecznej pozycji
Śląsk Wrocław przez wielu był już skazywany na spadek z Ekstraklasy. Rzeczywiście po rundzie jesiennej wiele wskazywało na to, że wrocławianie mogą pożegnać się z najwyższą klasą rozgrywkową. W ostatnich tygodniach coś jednak drgnęło – wrocławianie wygrali ze Stalą (4:1) i Lechem (3:1) i zaczęli dawać nadzieję swoim fanom, że jeszcze nie wszystko stracone. Cezary Kawecki z Kanału Sportowego analizował ostatnio na naszych łamach terminarz drużyn walczących o ligowy byt. I choć według jego analizy Śląsk ma najtrudniejszy terminarz, to wydaje się, że podopieczni Ante Simundzy mogą do końca walczyć o utrzymanie i ostatecznie w lidze zostać.
W sobotę Śląsk mógł zrobić kolejny krok w kierunku utrzymania. W meczu przyjaźni mierzył się z Motorem Lublin. Motorem, który jest już raczej pewny utrzymania i nie walczy o nic więcej niż środek tabeli. To właśnie zespół Mateusza Stolarskiego lepiej wszedł w mecz i w pierwszych minutach sporo pracy miał Rafał Leszczyński. To jednak Śląsk jako pierwszy zdobył bramkę! W 20. minucie kapitalnym trafieniem popisał się Arnau Ortiz. Tego gola trzeba zobaczyć!
Trafienie Ortiza dało wrocławianom prowadzenie do przerwy. Po zmianie stron to Motor był stroną przeważającą. Poskutkowało to wyrównaniem. W 76. minucie na listę strzelców wpisał się Ndiaye, który wykorzystał zamieszanie w polu karnym. Warto dodać, że chwilę wcześniej pojawił się on na boisku.
Mecz zakończył się ostatecznie remisem 1:1. Śląsk wciąż jest ostatni, ale do bezpiecznego 15. miejsca traci 3 punkty. Za tydzień wrocławianie zagrają z Cracovią (12.04, 17.30). Motor zaś zmierzy się z Lechem (13.04, 17.30).
Śląsk Wrocław – Motor Lublin 1:1 (1:0)
Gole: 20′ Ortiz – 76′ Ndiaye
Śląsk Wrocław: Leszczyński – Marc, Matsenko, Szota, Guercio – Ortiz, Schwarz, Pozo (81′ Jasper), Samiec-Talar (62′ Ince), Baluta – Al Hamlawi (81′ Udahl)
Motor Lublin: Rosa – Wójcik (85′ Stolarski), Najemski, Ede, Luberecki – Król (69′ Ndiaye), Łabojko (59′ Samper), Wolski, Simon (59′ Scalet), Van Hoeven (85′ Ceglarz) – Mraz