Śląsk Wrocław analizuje rynek stoperów
Do tej pory Wojskowi dokonali w tym okienku jednego transferu przychodzącego i dwóch wychodzących. Szeregi zespołu Ante Simundzy opuścił 21-letni defensywny pomocnik Jakub Jezierski i 26-letni środkowy obrońca Serafin Szota. Pierwszy trafił za 300 tysięcy euro do Sigmy Ołomuniec – drugi zaś za nieznaną kwotę zasilił szeregi Arki Gdynia. Do klubu trafił zaś 28-letni ofensywny pomocnik Michał Mokrzycki z ŁKS-u Łódź.
Choć pojawiają się spekulacje w sprawie transferu także Luki Zahovicia, 30-letniego napastnika Górnika Zabrze, to prędzej czy później Śląsk Wrocław będzie musiał podjąć działania w sprawie transferów do obrony. To właśnie linia defensywy była największą bolączką wrocławian w rundzie jesiennej tego sezonu. Wzmocnienia w tej materii będą tym ważniejsze, że Ante Simundza testuje podczas okresu przygotowawczego system z trzema stoperami.
Śląsk był łączony niedawno z zakontraktowaniem Lukasa Klemenza, ale ostatecznie defensor postanowił przedłużyć umowę z GKS-em Katowice. — W obronie są widoczne braki i sprowadzenie do klubu stopera (a może i nawet dwóch) powinno być teraz priorytetowe, tym bardziej że defensywa zespołu jesienią była jak dziurawy ser. Śląsk w 19 ligowych meczach stracił 31 goli i tylko raz zanotował czyste konto. Nie są to statystyki, które powinny cieszyć, jeśli mówimy o drużynie, która chce awansować do Ekstraklasy – stwierdza w tej sprawie serwis Śląsk.net.










