Roque już w Palmeiras
Gdy zimą 2024 roku Barcelona sprowadzała Vitora Roque, towarzyszyły temu transferowi ogromne nadzieje. Był on bowiem uważany za napastnika na tyle utalentowanego, by zastąpić z czasem Roberta Lewandowskiego w składzie. Zgodnie z przewidywaniami początkowo Brazylijczyk łapał minuty po wejściach z ławki rezerwowych. Z czasem został jednak kompletnie odstawiony od gry, przez co musiał sobie szukać nowego klubu. Padło na wypożyczenie do Realu Betis.
Tam jednak również nie zrobił furory. Po sześciu miesiącach ekipa Manuela Pellegriniego bez żalu była gotowa go oddać. Wobec tego snajper wrócił do ligi brazylijskiej i zasilił szeregi Palmeiras, które szukało wzmocnienia ataku po odejściu Endricka do Realu Madryt. Już jakiś czas temu Roque zaczął treningi z nową drużyną i jego debiut jest tylko kwestią czasu.
19-latek wywołał spore poruszenie w hiszpańskich mediach swoją wypowiedzią po trafieniu do Palmeiras. Choć była ona prawdziwa, to wielu uznało ją jako nie na miejscu. — W Betisie walczyliśmy o awans do Ligi Konferencji Europy – tutaj mogą walczyć o wygranie tytułu ligowego. Kiedy Palmeiras do ciebie dzwoni, trudno jest odmówić – rzucił Roque podczas swojej prezentacji w brazylijskiej ekipie.
Piłkarz został zapytany przez dziennikarzy o powód, dlaczego jego kariera w Hiszpanii zakończyła się nie tak, jak tego oczekiwano. — Nie brakowało mi zapału podczas meczów. Być może to techniczne aspekty nie funkcjonowały tak, jak powinny – odpowiedział zawodnik. Faktycznie technika Roque była często wywoływana w różnego rodzaju dyskusjach. Mecze ligi hiszpańskiej charakteryzują się małą ilością przestrzeni, szczególnie dla napastników. Podczas wielu starć można było odnieść wrażenie, że 19-latkowi brakuje miejsca do rozwinięcia skrzydeł. Teraz wrócił do rozgrywek, w których tej przestrzeni jest znacznie więcej.