Robert Lewandowski strzelił 5 goli Wolfsburgowi. Oto, jak zaragował!
Robert Lewandowski nieco ponad dekadę temu zapisał się na kartach światowego futbolu i w ciągu 9 minut strzelił 5 bramek w ligowym meczu. Miało to miejsce w starciu Bayernu z Wolfsburgiem. Co ciekawe, Polak zaczął mecz na ławce rezerwowych i miał być z tego powodu wściekły na Guardiolę.
Teraz po latach w rozmowie na kanale High Performance „Lewy” wrócił do swojego wielkiego osiągnięcia. – Nawet nie wiedziałem, co robię. Byłem tak skupiony, żeby strzelić pierwszego gola, później drugiego, jednego za drugim. Thomas Mueller popchnął mnie w kierunku kibiców, żebym z nimi celebrował. Dla mnie to nie była jednak niezwykła chwila. Odbierałem ten mecz jako po prostu cenne zwycięstwo. Całego zespołu, a nie moje. Nie wiedziałem, czego Thomas ode mnie chce – przyznał napastnik.

– Wiedziałem, że strzelam dużo goli, ale nie wiedziałem, jakie to osiągnięcie. W sumie strzeliłem 12 goli w czterech meczach i byłem cały czas skupiony na kolejnych zadaniach. Nie chciałem niczego czytać, ani dowiadywać się z o tych niesamowitych wynikach. Miałem „korytarz”, w którym myślałem tylko o tym, co mogę jeszcze zrobić – dodał.
„Lewy” wyjawił, że całe osiągnięcie doszło do niego… dopiero po jakimś czasie. – To było w święta Bożego Narodzenia. Czułem się bardziej zrelaksowany z moją rodziną i zrozumiałem, co się stało. Pamiętam, że byłem przy stole i pomyślałem „o ku…a co ja zrobiłem?”. To było 2-3 miesiące od meczu – ujawnił.
5 goli Lewandowskiego z Wolfsburgiem:










