Były zawodnik Legii Warszawa spędził ostatnie dwa lata w Atlancie, gdzie pełnił ważną rolę. Niespodziewanie zimą opuścił jednak MLS i został zawodnikiem Brondby IF, które wydało na niego trzy miliony euro, czyli mniej o 200 tysięcy euro, gdy do Stanów Zjednoczonych sprzedawała go Legia.
Brondby zajmuje trzecią pozycję w tym sezonie duńskiej ekstraklasy. Jego strata do lidera jest spora, bo aż dziewięciopunktowa. W ostatnim czasie w polskich mediach zrobiło się głośno o Brondby IF, bo kupiło Ousmane Sow’a z Górnika Zabrze za trzy milion euro plus bonusy.
– Jestem naprawdę zadowolony z przejścia do Brondby IF – mam jasną ambicję, abyśmy walczyli o tytuły i grali w europejskich pucharach. To ogromny klub w Skandynawii z fantastyczną grupą kibiców i to oczywiście jeden z najważniejszych powodów mojego przyjścia tutaj. Wiem już sporo o Brondby IF. Nie tylko dlatego, że klub spotykał sięw ostatnich latach z różnymi polskimi drużynami w ramach europejskich rozgrywek. Jest to klub powszechnie znany w Polsce, a w zeszłym roku mierzył się z moim dawnym klubem, Legią Warszawa – przekazał Slisz.
Duńczycy zachwyceni Sliszem
A co o transferze Slisza mówi się w Danii? Sprawdziła to redakcja TVP Sport.
– Klub od dawna poszukiwał środkowego pomocnika o tym profilu, ale przez wiele okien transferowych nie udało mu się go pozyskać. Teraz wydaje się, że znalazł idealnego „teriera” i lidera środka pola – mówi Jonas Dalgard, duński dziennikarz TV 2 Sport.
– Slisz ma być podstawową „szóstką”. (…) Został sprowadzony, aby być głównym graczem w środkowej strefie boiska. To jest główny problem Brondby w tym roku, że nie mieli piłkarza o takim profilu. Teraz wierzą, że go mają –-dodaje dziennikarz.











