HomePiłka nożnaRekordowy budżet i gruntowna przebudowa. Bayern zaszaleje na rynku transferowym!

Rekordowy budżet i gruntowna przebudowa. Bayern zaszaleje na rynku transferowym!

Aktualizacja:

Pierwszy od wielu lat sezon bez jakiegokolwiek trofeum Bayern Monachium potraktował jako upokorzenie. Dlatego teraz działacze klubu szykują rekordowe letnie okienko transferowe, które ma przywrócić zespół na ligowy szczyt.

Bayern Monachium

Bayern Monachium. Fot. Alamy

UPOKORZENIE PO LATACH HEGEMONII

W ostatniej dekadzie bawarscy kibice przyzwyczaili się do dobrego. Kolejne mistrzostwa kraju były obowiązkowym do odhaczenia punktem, a przecież klub w międzyczasie dorzucił też kilka Pucharów i Superpucharów Niemiec, dwie Ligi Mistrzów i dwa Klubowe Mistrzostwa Świata. Czujność niemieckiego potentata została jednak uśpiona, a brak wymagającej konkurencji sprawiał, że z roku na rok Bayern zwyczajnie słabł. Wystarczy zresztą prześledzić liczbę punktów zdobywanych w kolejnych latach, by zrozumieć, że ligę udawało się wygrywać coraz mniejszym nakładem sił. W latach 2013-2018 monachijczycy regularnie zgarniali ponad 80 punktów, by później zejść na stałe poniżej tej granicy. Aż w końcu przyszedł sezon 2023/24, gdy w Bundeslidze okazali się gorsi nie tylko od Bayeru Leverkusen ale i Stuttgartu, z krajowego pucharu wygnał ich 3-ligowiec, z Champions League Real Madryt, a jeszcze w sierpniu w walce o Superpuchar upokorzył RB Lipsk (wygrywając na Allianz-Arena 3:0).

Jak można było się więc domyślać, tak katastrofalne wyniki musiały za sobą pociągnąć poważne konsekwencje. Już kilka tygodni temu niemieckie media zapowiadały, że mało który zawodnik może nie martwić się o swój los, a przecież doszło też do zmian na poziomie dyrektorskim oraz trenerskim, gdzie Thomasa Tuchela zastąpił Vincent Kompany. Klub postanowił też głębiej sięgnąć do kieszeni, by w odpowiedni sposób przebudować zespół. Dużo głębiej.

REKORDOWY BUDŻET TRANSFEROWY

Rewolucja kadrowa w Monachium już się rozpoczęła. Jeszcze przed startem Mistrzostw Europy 33-krotny mistrz kraju zakontraktował Hirokiego Ito ze Stuttgartu, który kosztował 23 miliony euro, a do tego wykupił Bryana Zaragozę z Granady za 13 milionów. W trakcie turnieju nowy dyrektor sportowy Max Eberl intensywnie działał jednak nad kolejnymi ruchami. Zdaniem „Bilda” Bawarczycy planują przeznaczyć bowiem na letnie wzmocnienia rekordowe 200 milionów, co nie zdarzyło się nigdy wcześniej. Wprawdzie w bilansie za ostatni sezon można dostrzec kwotę 188 milionów na minusie, ale na to składały się jednak i ruchy dokonane latem, i zimą. Teraz jednak bank ma zostać rozbity jeszcze przed startem sezonu. Kto więc może wkrótce trafić na południe Niemiec?

Właściwie dopięte wydają się dwa transfery z Premier League. Drugą linię wzmocnić za 46 milionów i bonusy ma Joao Palhinha z Fulham, czyli zawodnik na którego Bayern polował już latem. Tuchel naciskał bowiem wówczas na sprowadzenie klasycznego defensywnego pomocnika i choć negocjacje z londyńskim klubem szły dobrze, a sam zainteresowany był już nawet w Niemczech i pozował do zdjęć z koszulką, ostatecznie na sfinalizowanie transakcji zabrakło czasu. Z Londynu do Monachium przyleci też Michael Olise, a więc autor 10 goli i 6 asyst w minionym sezonie w barwach Crystal Palace. 22-latek ma kosztować około 60 milionów.

GRUNTOWNA PRZEBUDOWA SKŁADU

Eberl nie ma się jednak zamiaru zatrzymywać. Wprawdzie z planowanych 200 milionów połowę ma zarobić na sprzedaży zawodników, ale już planuje kolejne wydatki. Zaawansowane są bowiem rozmowy z Xavim Simonsem, a wiele wskazuje też na to, że karierę w Bawarii będzie kontynuował Jonathan Tah. Oznacza to zatem bardzo poważną przebudowę składu, bo niewykluczone że wszyscy ci zawodnicy znajdą miejsce w wyjściowej jedenastce. Jeśli już jednak o możliwych odejściach mowa, to warto też wspomnieć, na kim monachijczycy chcą zarobić.

Wśród kandydatów do sprzedaży wymienia się przede wszystkim Matthijsa de Ligta, co jednak spotyka się ze sporym niezrozumieniem wśród kibiców, bo w końcu w ostatnich dwóch sezonach Holender był najlepszym i najstabilniejszym stoperem w zespole. Niepewna pozostaje też przyszłość Kimmicha, Comana, Mazraouiego, Gnabry’ego czy Sane. Trudno więc wykluczyć, że Bayern zarobi na transferach wychodzących znacznie więcej niż 100 milionów, co pozwoliłoby mu jeszcze efektowniej poszaleć na rynku. Zwłaszcza że dziur do łatania nie brakuje, bo przecież w tej chwili nie ma choćby w kadrze zmiennika dla Harry’ego Kane’a. 

Kategorie:

Przeczytaj więcej

Zobacz więcej ›

James Rodriguez wróci do Europy? Jest chętny z Włoch!
Piłkarz Lechii może szukać nowego klubu. Jest zainteresowany z Ekstraklasy
OFICJALNIE: Nowy zawodnik Lechii Gdańsk! Beniaminek ubiegł Jagiellonię
Wielki transfer staje się faktem! Arsenal z hitowym wzmocnieniem
Skandal na Igrzyskach Olimpijskich! Drużyna została okradziona
Roma ma problem z Zalewskim. Tego się nie spodziewała. “Może to większa presja?”
Wyniki w cieniu absurdu. Podsumowanie pierwszego piłkarskiego dnia na igrzyskach! [WIDEO]
Dlaczego FAR Rabat zatrudnił Michniewicza? “To był szok”
UEFA wlepia kolejne kary po Euro 2024. Aż siedem reprezentacji z grzywnami
Jacek Magiera skomentował porażkę na Łotwie. “Byliśmy za bardzo spięci”