Gonzalo Garcia, wychowanek Realu Madryt, w kapitalnym stylu zastąpił kontuzjowanego Kyliana Mbappe, lidera klasyfikacji strzelców La Ligi. Królewscy rozbili 5:1 Real Betis, a 21-latek popisał się hat-trickiem! I to jakim! Najpierw strzelił gola głową, potem prawą nogą, a następnie lewą. O Garcii zrobiło się głośno latem, gdy zdobył cztery bramki na Klubowych Mistrzostwach Świata. Później jednak jego rola w Realu była marginalna. Czy teraz się to zmieni?
Głos w tej sprawie zabrał Mateusz Borek, kibic Realu.
– Nie podzielam wielkiego optymizmu, choć nie chcę chłopakowi zabierać możliwości. Ostatnio oglądałem go z trybun i wydaje mi się, że to nie jest ten rozmiar kapelusza. Ta moja teza teraz jest pewnie paradoksalna, ale pamiętajmy, że to był 14 mecz Garcii w lidze. I były to jego pierwsze trafienia, czyli w poprzednich trzynastu meczach ani razu nie strzelił. W jego wieku Fernando Morientes trafił do Realu z 38 golami. A 21-letni Raul Gonzalez Blanco był już gwiazdą zespołu. Nie mówię, że Garcia nie jest piłkarzem na ligę hiszpańską, ale myślę, że tutaj, w Realu, sufit jest za wysoko zawieszony dla niego – ocenił Borek w „Mocy Futbolu”.
Sytuacja w tabeli ligi hiszpańskiej
Dzięki wygranej Real ma 44 punkty po 19 kolejkach, czyli o cztery mniej niż Barcelona, która w sobotę ograła 2:0 Espanyol. Podium uzupełnia Villarreal (38 pkt), który ma na koncie tylko 17 meczów. Real Betis (28 pkt) jest szósty, co może mu zapewnić Ligę Konferencji. W następnej kolejce Królewscy zagrają z Levante.











