HomePiłka nożnaRaków idzie po kolejnego Chorwata? To może być hit!

Raków idzie po kolejnego Chorwata? To może być hit!

Źródło: Tomasz Włodarczyk

Aktualizacja:

Raków Częstochowa może niedługo zainwestować w kolejnego Chorwata. Według informacji przekazanych przez Tomasza Włodarczyka, klub zainteresowany jest sprowadzeniem Stipe Biuka.

Stipe Biuk

ZUMA Press, Inc. / Alamy

Raków Częstochowa zainteresowany Stipe Biukiem

Wciąż czekamy na oficjalne odejście Ante Crnaca z Rakowa Częstochowa, a już wystartowała giełda nazwisk dotycząca następcy Chorwata. Medaliki mają zainkasować za swojego napastnika 11 milionów euro, więc możliwości finansowe klubu na pewno będą duże. Z tego powodu ekipa spod Jasnej Góry ma być zainteresowana Wiktorem Bogaczem, który niedawno odrzucił możliwość przenosin do New York Red Bulls z Major League Soccer.

Według medialnych doniesień zawodnik Miedzi Legnica nie jest jedynym, który znalazł się na celowniku Rakowa. Według Tomasza Włodarczyka z portalu „Meczyki.pl”, Crnaca może zastąpić jego rodak, Stipe Biuk. To młodzieżowy reprezentant Chorwacji, który w ostatnim sezonie wywalczył z Realem Valladolid awans do La Liga. Wychowanek Hajduka Split zebrał także trochę doświadczenia za oceanem, gdzie w MLS bronił barw Los Angeles FC.

Gdyby Raków faktycznie sięgnął po Biuka, mógłby to być naprawdę duży transfer. Najpierw Medaliki muszą jednak oficjalnie sprzedać Ante Crnaca, a domino ruszy zapewne dopiero po dopięciu tej transakcji.

Kategorie:

Przeczytaj więcej

Zobacz więcej ›

Dolecieli. Jagiellonia Białystok za moment ogłosi dwa transfery
Talenty Legii zdały egzamin. Młodzi „naprawdę mogli się podobać”
Im Legia chce przedłużyć kontrakty. Żewłakow podał cztery nazwiska
Ta jedna decyzja znacząco opóźniła proces prywatyzacji Górnika Zabrze
Kibice się doczekali. Lech Poznań rozstaje się z napastnikiem
Tylu zawodników może opuścić Legię Warszawa w tym oknie
„Gdy poznałem rzeczywistą sytuację Górnika i Areny Zabrze, trochę złapałem się za głowę”
To byłby duży zwrot akcji. Hitowy transfer Widzewa dalej jest możliwy
Śląsk Wrocław dogadał się w sprawie transferu. Osłabi ligowego rywala
To nie Hindrich był celem numer jeden Legii. Żewłakow wyjawił nazwisko