Papszun najbliższy tydzień spędzi dalej w Rakowie?
Na środowej konferencji prasowej szkoleniowiec Rakowa Częstochowa zszokował, wprost przyznając, że chce on opuścić zespół i zasilić szeregi Legii Warszawa. Wyraził on nadzieję, że strony jak najszybciej dojdą do porozumienia. Moment takiej deklaracji jest bardzo kontrowersyjny z prostego względu: w czwartek Raków rozgrywa przecież bardzo ważny mecz z Rapidem Wiedeń w Lidze Konferencji. Trzy dni później zaś Medaliki zagrają na wyjeździe z Arką Gdynia w Ekstraklasie.
Kalendarz jest zatem napięty, a Papszun postanowił wyjść przed szereg. Trwają spekulacje na temat tego, jak taka postawa trenera wpłynie na całą sagę. — W Rakowie duże rozczarowanie, w jaki sposób rozgrywa się saga. Byłem ciekaw, czy w konsekwencji zabraknie go…jutro na ławce. Usłyszałem: Papszuna zobaczycie też w kolejnym meczu ligowym – napisał na platformie „X” Mateusz Ligęza.
W międzyczasie Legię Warszawa prowadzić będzie dalej Inaki Astiz. Wojskowi w czwartek zmierzą się ze Spartą Praga w Lidze Konferencji – w Ekstraklasie zaś ich kolejnym rywalem będzie Motor Lublin (01.12).










