HomePiłka nożnaProblemy polskiego bramkarza. Klub zesłał go do rezerw

Problemy polskiego bramkarza. Klub zesłał go do rezerw

Źródło: Emery Taisne

Aktualizacja:

Rafał Strączek dołączył do francuskiego Bordeaux latem 2022 roku. Polski bramkarz nie zdobył jednak zaufania wewnątrz drużyny i przez większość czasu był rezerwowym. Teraz Emery Taisne informuje, że 25-letni golkiper został zesłany do rezerw, bo klub chce się go pozbyć.

Sipa US / Alamy

Strączek na liście transferowej

Rafał Strączek pokazał swoje umiejętności w Ekstraklasie podczas reprezentowania barw Stali Mielec. Łącznie zagrał w mieleckiej drużynie w 51 ligowych spotkaniach tracąc 78 goli i notując 11 czystych kont. Jego wartość rynkowa przez pryzmat gry w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce poszybowała do góry, dzięki czemu zainteresowały się nim zagraniczne zespoły. Ostatecznie latem 2022 roku trafił do francuskiego Bordeaux.

Tam jednak nie wywalczył sobie miejsca między słupkami. Niemal cały pierwszy sezon spędził na ławce rezerwowych – zagrał w jedynie trzech ligowych spotkaniach. W drugiej kampanii było już nieco lepiej, bo zaczął jako podstawowy golkiper, choć z czasem trener postanowił z niego zrezygnować. W 2024 roku nie zagrał ani jednego meczu.

Teraz francuski dziennikarz Emery Taisne informuje, że Rafał Strączek znalazł się wśród „niechcianych” zawodników w Bordeaux. 25-latek został wysłany do rezerw. Klub tym samym jasno przekazał mu, by szukał sobie nowej drużyny, bo tutaj nie ma już szans na grę. Kontrakt polskiego golkipera z Bordeaux obowiązuje do czerwca 2026 roku. Strączek jest aktualnie wyceniany przez portal Transfermarkt na 500 tysięcy euro.

Kategorie:

Przeczytaj więcej

Zobacz więcej ›

OFICJALNIE: Xabi Alonso nie jest już trenerem Realu Madryt
OFICJALNIE: Jagiellonia Białystok rozwiązała kontrakt pomocnika
Jak w lidze, tak w sparingu. To już „klasyk” w Widzewie Łódź
To z nim będzie rywalizował Tobiasz? Legia zainteresowana nowym bramkarzem
Plotki rozwiane. Ten obrońca nie będzie grał w Widzewie Łódź
Legia chce nowego snajpera, padło nazwisko. Zgłasza się także inny polski gigant
Do tego transferu Wisły Kraków nie dojdzie. Dyrektor dementuje
Potwierdzone: Oto czwarty transfer Widzewa w tym oknie. Dyrektor zapowiada, że to nie koniec
Dzieje się w biurach Pogoni Szczecin. Kluczowe godziny!
Złe wieści w Legii Warszawa. Podstawowy piłkarz z kontuzją w sparingu