HomePiłka nożna”Cieszyłbym się z rywalizacji z nim, ale wygryzienie go to była zerowa szansa” – polski bramkarz szczerze o rywalizacji z gwiazdą

”Cieszyłbym się z rywalizacji z nim, ale wygryzienie go to była zerowa szansa” – polski bramkarz szczerze o rywalizacji z gwiazdą

Źródło: meczyki.pl

Aktualizacja:

Rafał Gikiewicz w wywiadzie udzielonym Januszowi Basałajowi z portalu meczyki.pl został zapytany o możliwy transfer do Bayernu Monachium. Zawodnik stwierdził, że nie był gotowy, aby ciągle siedzieć na ławce rezerwowych.

Rafał Gikiewicz

IMAGO / Matthias Koch

Świetna forma i szansa na zmianę klubu

W styczniu 2023 roku media w Polsce informowały o możliwym transferze Rafała Gikiewicza do Bayernu Monachium. Bawarczycy znaleźli się pod ścianą, ponieważ Manuel Neuer złamał nogę. Wśród kandydatów do wzmocnienia urzędujących Mistrzów Niemiec oprócz Polaka znaleźli się między innymi Dominik Livaković i Yann Sommer. Ostatecznie wybór padł na doświadczonego Szwajcara. Podczas rozmowy z Januszem Basałajem, Gikiewicz wyjaśnił dlaczego nie zamierzał odchodzić z Berlina.

Uznałem, że za wcześnie na „emeryturę”. Nie byłem gotowy, by rozgrzewać Manuela Neuera, nic nie robić i siedzieć pod kocem. (…) Cieszyłbym się z rywalizacji z nim, ale wygryzienie go to była zerowa szansa – podkreślił wychowanek Śląska Wrocław.

Kategorie:

Przeczytaj więcej

Zobacz więcej ›

Jagiellonia Białystok na ostatniej prostej zrezygnowała z transferu. Wiadomo dlaczego
Ależ sezon rozgrywa Grabara. Tylko jedno nazwisko przed nim
Były piłkarz Widzewa odszedł z kolejnego klubu! “Zrujnował sobie karierę”
169 meczów w Ekstraklasie. Zagłębie Lubin testuje wszechstronnego atakującego
Przyszły rywal Jagiellonii Białystok dokonuje transferu za ponad 15 milionów euro
Plotki zdementowane! Raków Częstochowa nie zamierza go stracić
Kylian Mbappe przemówił ws. Xabiego Alonso! To sądzi o byłym trenerze Realu!
Górnik Zabrze znalazł następcę ważnego piłkarza! Widzi w nim potencjał
Polak nie zamierza wracać do Ekstraklasy! Wprost to przyznał
Piłkarz Widzewa z wejściem smoka do nowej ekipy. RTS może być zadowolony