HomePiłka nożnaJest chętny na Puchacza! To beniaminek Bundesligi

Jest chętny na Puchacza! To beniaminek Bundesligi

Źródło: Okno Transferowe

Aktualizacja:

Wciąż niejasna jest przyszłość Tymoteusza Puchacza. Ofertę za reprezentanta Polski złożyło Holstein Kiel.

Tymoteusz Puchacz

Maciej Rogowski / Alamy

Holstein Kiel chce Tymoteusza Puchacza

Puchacz przeszedł do Unionu Berlin w 2021 roku, ale do tej pory nie potrafił sobie wywalczyć miejsca w podstawowym składzie zespołu ze stolicy Niemiec. Reprezentant Polski zaliczył już trzy wypożyczenia – grał w Trabzonsporze, Panathinaikosie i ostatnio w Kaiserslautern.

Po sezonie spędzonym na zapleczu Bundesligi Puchacz wrócił do Unionu. Przygotowuje się do nowych rozgrywek, choć jego forma przykuła uwagę innych drużyn. Ofertę za 25-latka złożyło Holstein Kiel.

Beniaminek Bundesligi szuka wzmocnień na sezon w najwyższej klasie rozgrywkowej. Na razie Puchacz nie trafi jednak do drużyny Marcela Rappy. Union Berlin odrzucił ofertę Bocianów.

Dostanie szansę w Berlinie?

Puchacz na ten moment przygotowuje się do nowego sezonu z Unionem. Jego kontrakt z klubem ze stolicy Niemiec wygasa za rok. Jeżeli Żelaźni chcą coś zarobić na reprezentancie Polski, teraz jest ostatnia szansa, aby go sprzedać. Jeśli jednak zależy im, aby został, być może Puchacz doczeka się upragnionej szansy w Unionie.

Na razie 25-latek w drużynie Unionu rozegrał tylko 10 meczów, w tym tylko jedno spotkanie w Bundeslidze. Zdobył jedną bramkę i zanotował 2 asysty.

Kategorie:

Przeczytaj więcej

Zobacz więcej ›

Zieliński „niczym prezes w biurze”. Borek podsumował formę Polaków we Włoszech!
Mateusz Borek wprost o Jakubie Moderze. „Bądźmy realistami”
Polonia Bytom znalazła następcę Tomczyka! Niedawno pracował w Ekstraklasie
Mateusz Borek zdradził, jak spędzał sylwestra w Tajlandii
To już pewne! Oto nowy asystent Łukasza Tomczyka, powrót na ławkę!
Lechia rozstaje się z kolejnymi piłkarzami. Talent idzie na wypożyczenie!
Papszun rozpoczyna czystki. Niewypał transferowy odchodzi z Legii
„Gazzetta” rozpływa się nad Zielińskim. „Nowy lider Interu”
Lewandowski wspomina swój wielki wyczyn. „O ku…a, co ja zrobiłem!”
Raków chce tego napastnika. Pół miliona euro na stole