Kompromitacja Manchesteru United. Nie znaleźli następcy Carricka
FOTO LUKASZ GROCHALA/CYFRASPORT /NEWSPIX.PL
Michael Carrick poprowadzi Manchester United w wyjazdowym spotkaniu z Chelsea, ponieważ władze klubu nie zdołały dotąd wyłonić jego następcy. Mimo 16. miejsca w Premier League i serii ośmiu meczów bez zwycięstwa, trener otrzymał szansę na poprawę wyników w najbliższej kolejce ligowej.
Michael Carrick poprowadzi Manchester United w meczu z Chelsea
Manchester United planował rozstanie z Michaelem Carrickiem jeszcze przed sobotnim meczem przeciwko Chelsea. Jak podaje „The Sun”, ostatecznie jednak 45-letni trener zachował stanowisko, ponieważ władze klubu nie zdołały dojść do porozumienia w sprawie obsady wakatu na ławce trenerskiej. Źródła wewnątrz ekipy potwierdziły, że szkoleniowiec będzie odpowiedzialny za przygotowanie drużyny do najbliższego wyjazdowego spotkania ligowego.
Dyrektor wykonawczy Omar Berrada oraz dyrektor sportowy Jason Wilcox prowadzili w poniedziałek wielogodzinne rozmowy na temat przyszłości sztabu. Mimo serii ośmiu meczów bez zwycięstwa i odległej, 16. pozycji w Premier League, zarząd nie wskazał jednomyślnie następcy. United nie nawiązało dotąd kontaktu z Antonio Conte, a inne opcje wiążą się z wysokimi kosztami. Sprowadzenie Fabiana Hurzelera z Brighton lub Unaia Emery’ego z Aston Villi wymagałoby wypłacenia znaczących rekompensat finansowych.
Sytuacja trenera pozostaje niepewna, choć dostał on czas na poprawę wyników. Wewnętrzne analizy dotyczące potencjalnego zatrudnienia Eddiego Howe’a skomplikowały zmiany personalne w pionie sportowym, do których doszło w minionych miesiącach. Wcześniej rozważano kandydaturę Andoniego Iraoli, jednak ten zdecydował się na podjęcie pracy w Liverpoolu. Carrick otrzymał szansę kontynuowania pracy po tym, jak w styczniu ze stanowiskiem pożegnał się Ruben Amorim.
Czytaj też: Miał wylecieć z Manchesteru United. Niespodziewany zwrot ws. Carricka!

















