Premier League jak dom dla Davida Moyesa
Przy okazji sobotniego meczu Evertonu, w którym rywalem The Toffies było Brighton, doszło do ważnego wydarzenia. Starcie z Mewami było dla Davida Moyesa, obecnego sternika drużyny z Liverpoolu, 700. spotkaniem w Premier League, przy którym pracował jako szkoleniowiec. Szkot wszedł tym samym do ekskluzywnego grona trenerów z największym stażem w angielskiej elicie.
Oprócz 61-latka, znajdują się w nim prawdziwe legendy wyspiarskiego futbolu. Najwięcej spotkań na koncie ma Arsene Wenger. Francuz pracował w Arsenalu przez 22 sezony, w trakcie których zanotował aż 828 meczów w roli szkoleniowca Kanonierów. Tuż za nim plasuje się Sir Alex Ferguson. Rodak Davida Moyesa prowadził Manchester United w 810 meczach. Przed starciem z Brighton obecny trener Evertonu miał na koncie 699 gier. Na koniec dnia może już dumnie ustawiać się w szeregu ze wskazanymi wyżej trenerskimi fachowcami.
Imponująca historia szkoleniowca
Moyes swoje 700 meczów jako trener w Premier League uzbierał jako szkoleniowiec łącznie czterech klubów. Zaczynał w Evertonie na początku XXI wieku. W zespole The Toffies pracował aż do końca sezonu 2013-14. Potem zaliczył epizod w Manchesterze United, w którym został następcą Sir Alexa Fergusona, lecz nie zdołał poukładać drużyny po odejściu klubowej legendy.
Po krótkim pobycie w hiszpańskim Realu Sociedad wrócił na Wyspy Brytyjskie. Pracował w Sunderlandzie oraz West Hamie. W styczniu bieżącego roku został zaś trenerem Evertonu, wracając tym samym do klubu, w którym rozpoczynał swoją wielką przygodę w Premier League.
Ostatecznie Everton pokonał Brighton 1:0.