HomePiłka nożnaPowrót po ponad rocznej przerwie. Marchwiński się doczekał

Powrót po ponad rocznej przerwie. Marchwiński się doczekał

Źródło: Lecce

Aktualizacja:

Filip Marchwiński rozegrał ostatni mecz 24 września 2024 roku, zanim zerwał więzadła krzyżowe i wypadł na długie miesiące. Teraz jednak 23-latek doszedł do pełni zdrowia i znalazł się w kadrze Lecce na mecz z Juventusem.

Marchwiński

Fot. Lecce

Ponad rok bez gry Marchwińskiego

W lipcu 2024 roku Filip Marchwiński za kwotę trzech milionów euro przeniósł się z Lecha Poznań do Lecce. Przez pierwsze kilka miesięcy w nowym klubie odgrywał jedynie marginalną rolę, dostając szansę w zaledwie trzech meczach na początku rozgrywek.

Jak na złość, na początku stycznia 2025 roku Marchwiński usłyszał fatalną diagnozę – zerwał więzadła krzyżowe w kolanie, przez które stracił resztę sezonu 2024/25 i pierwsze tygodnie kolejnych rozgrywek. W obecnej kampanii dotychczas ani razu nie pojawił się w kadrze meczowej.

Marchwiński wraca do kadry Lecce

W piątek pojawiły się w końcu pozytywne wieści w sprawie 23-latka. Znalazł się on bowiem w kadrze meczowej Lecce na wyjazdowe spotkanie z Juventusem w ramach 18. kolejki włoskiej Serie A, które odbędzie się w sobotę o godzinie 18:00.

Obecność Marchwińskiego na liście powołanych na ten mecz oznacza, że doszedł on do dyspozycji, która umożliwia trenerowi Eusebio Di Francesco skorzystanie z niego w spotkaniu w Turynie.

Kategorie:

Przeczytaj więcej

Zobacz więcej ›

Fatalne wieści z Włoch ws. Arkadiusza Milika. Co za pech
Gasperini ma jasny plan na Ziółkowskiego. „To jest celem”
Nowe informacje ws. sytuacji Bogusza. „Opuścił klub bez zgody”
Pogoń żegna piłkarza-widmo. Mało kto o nim pamiętał
Kings League w Brazylii. Oto terminarz meczów Polaków
Powrót po ponad rocznej przerwie. Marchwiński się doczekał
Były piłkarz Legii chce jej pomóc. „Mogę dołączyć do końca sezonu”
Ważne wieści ws. zdrowia reprezentanta Polski! „Będzie gotowy”
On ma zostać nowym członkiem sztabu Adriana Siemieńca! „Dopięła swego”
Kibice Barcy wybrali najlepszą kadrę w XXI wieku. Brakuje kilku gwiazd