HomePiłka nożnaBorzęcki ocenia: Fantastyczni Zalewski i Piotrowski, najsłabszy Bednarek. Oceny Polaków

Borzęcki ocenia: Fantastyczni Zalewski i Piotrowski, najsłabszy Bednarek. Oceny Polaków

Źródło: Własne

Aktualizacja:

Nawet jeżeli ktoś obawiał się barażowego starcia z Estonią, to te obawy szybko uleciały. Polacy wygrali bez większego wysiłku 5:1 i mogą szykować się na finałowe starcie z Walijczykami. Jak więc w tym spotkaniu spisali się poszczególni zawodnicy?

Przemysław Frankowski

PressFocus/ Mateusz Porzucek

To był dla Polaków spacerek. Nie dość że goście stracili tego wieczora pięć goli, to o ich mizernym poziomie wiele mówią inne statystyki – jak choćby ta która pojawiła się na ekranach telewizorów po kwadransie meczu. A wówczas goście mieli na liczniku… sześć podań. Koniec końców wymienili ich trochę więcej, ale nie zdołali oddać ani jednego strzału na bramkę gospodarzy. Nie ma więc co trwonić czasu na analizę tego starcia – czas wziąć się za recenzowanie piłkarzy Michała Probierza.

Wojciech Szczęsny: 4/10

Przez grubo ponad godzinę nie robił nic. Stał, oglądał mecz, może nawet momentami trochę marzł. Aż w końcu przyszła pierwsza okazja do obrony strzału i sobie nie poradził. A było to akurat uderzenie, które bramkarzowi Juventusu nie powinno sprawić problemu.

Paweł Dawidowicz: 6/10

W defensywie nie miał za wiele pracy, wygrał jeden potencjalnie dla nas groźny pojedynek z rywalem i to by było na tyle. Jak przystało jednak na obrońcę niezłego technicznie, starannie wyprowadzał piłkę z własnej połowy i za to można delikatnie podbić jego ocenę.

Jan Bednarek: 3/10

Niespecjalnie aktywny w ataku. Rywale długo nie przysparzali mu zbyt wielu zmartwień, wieczór mijał leniwie, aż w końcu raz trzeba było doskoczyć do przeciwnika i sprawić mu trochę problemów. Bednarek jednak nawet nie udawał, że chce przeprowadzić skuteczną akcję defensywną i ułatwił Hussarowi zdobycie bramki.

Jakub Kiwior: 6/10

W jego przypadku można wrócić uwagę na to samo, co w przypadku Dawidowicza – a mianowicie na funkcjonowanie w fazie kreacji. Może nie widzieliśmy za wielu podań na kilkadziesiąt metrów, które przeszyłyby ze dwie linie zasieków rywali, ale jednak miał duży udział w tym, że lewa strona była tak aktywna.

Przemysław Frankowski: 7/10

Wprawdzie Polacy chętniej atakowali lewym skrzydłem, ale i prawa flanka – na której operował piłkarz RC Lens – miała swoje momenty. Ten najważniejszy miał oczywiście miejsce w 22. minucie. „Franek” znakomicie wyszedł do prostopadłego podania, okazał się sprytniejszy od rywala i z dużym spokojem sfinalizował akcję strzałem zewnętrzną częścią stopy.

Jakub Piotrowski: 8/10

Kiedy na godzinę przed meczem poznaliśmy zestawienie personalne Polski, można było zauważyć sporo obaw o to, czy centralna część drugiej linii nie jest zestawiona zbyt defensywnie. Pomocnik Łudogorca pokazał jednak, jak to zresztą robi często w klubie, gdzie grywa nawet na „dziesiątce”, że bardzo dobrze czuje się z piłką przy nodze. Szukał okazji do uruchomienia piłkarzy ofensywnych, a jego podanie przy akcji bramkowej było ozdobą pierwszej połowy. Po zmianie stron z kolei oddał fantastyczny strzał zza pola karnego, zdobywając bramkę na 3:0.

Bartosz Slisz: 5/10

Piłkarz nastawiony na defensywę nie miał w tym meczu czego szukać. Wprawdzie na początku spotkania niechlujnie przyjął piłkę i stracił ją, zapoczątkowując kontrę Estonii, ale sam po chwili tę akcję zakończył. I to by było na tyle.

Piotr Zieliński: 7/10

Ruchliwy i pomysłowy. Trudno było w tym spotkaniu o znalezienie sobie przestrzeni w obrębie pola karnego rywala, ale jednak pomocnikowi Napoli się to udało. Kiedy tylko mógł, posyłał sprytne podania w szesnastkę, jedno do Lewandowskiego było szczególnej urody. No i zdobył swoją jedenastką bramkę w biało-czerwonych barwach.

Nicola Zalewski: 8/10

Był szalenie aktywny na lewej stronie, to na nim rywale zarobili czerwoną kartkę, popisał się wieloma wygranymi pojedynkami. Po pierwszej połowie można było jednak odczuwać spory niedosyt, bo gdy już przychodziło do konkretów, nie potrafił celnie dośrodkować. Schemat notorycznie się powtarzał: kiwka, ucieczka do końcowej linii, centra – albo na głowę obrońcy, albo przeciągnięta. Przebudził się jednak po przerwie, gdy najpierw perfekcyjnie dograł do Zielińskiego, a potem sam strzelił po rykoszecie gola i miał udział w akcji bramkowej Szymańskiego.

Karol Świderski: 4/10

To chyba jedyny piłkarz, który po tym wieczorze wzbudza delikatny grymas na twarz. Estonia broniła się bardzo głęboko i bardzo gęsto, więc oczywiście że szesnastce było bardzo mało miejsce. Napastnik Hellasu ucieka jednak w boczne sektory, starał się odklejać, wyciągać rywali z ich strefy. Ale nie za wiele tego wynikało.

Robert Lewandowski: 5/10

Podobnie jak w przypadku oceniania Świderskiego warto podkreślić, że to nie był łatwy mecz dla napastnika – zwłaszcza że „Lewy” operował głównie w świetle bramki. Można chyba jednak od snajpera tej klasy oczekiwać, by pokazał nieco więcej na tle tak mizernego rywala. Pierwsza połowa nieszczególnie dobra, nieco rozkręcił się w drugiej, gdy jego strzały zatrzymywał bramkarz.

Zmiennicy:

Matty Cash: brak oceny

Wszedł na boisko w drugiej połowie i już po kilku minutach zszedł z kontuzją. To oczywiście zbyt mała próba, by móc go ocenić.

Tymoteusz Puchacz: 4/10

Z dużej chmury mały deszcz. Aktywny na boku może i był, ale cóż z tego, skoro jego dośrodkowania był tak beznadziejnej jakości.

Sebastian Szymański: 7/10

Zagrał tego wieczora niespełna 20 minut, ale pokazał się z dobrej strony i dał argument selekcjonerowi za tym, by stawiać na niego częściej. Przechodziło przez niego wiele akcji, a on je w mądry sposób rozprowadzał w boczne sektory. Choć w klubie czeka na gola od połowy stycznia, to z Estonią trafił już po kilku minutach na placu.

Jakub Moder: 5/10

Niewiele dobrego i niewiele złego można o nim powiedzieć. Wrócił od kadry po dłuższej nieobecności, więc cieszy, że mógł zaakcentować swoją obecność również na boisku. Na konkrety jeszcze przyjdzie czas.

Adam Buksa: 5/10

Skupiał na sobie w szesnastce uwagę obrońców, a raz nawet zdołał się od nich efektownie odkleić i wygrać walkę o piłką. Jego strzał z woleja był jednak niecelny.

Kategorie:

Przeczytaj więcej

Zobacz więcej ›

Łukasz Różański zdemolowany już w I rundzie. Polak stracił mistrzostwo świata [WIDEO]
Anna Kiełbasińska przegapi ME w Rzymie. Duża strata polskiej kadry
Róża Kozakowska doceniona! Wzięła udział w akcji “Picture of Health” fotografki Annie Leibovitz
Nietypowa współpraca Ewy Swobody! Tego nikt się nie spodziewał
Carlos Sainz blisko zmiany barw! Hiszpan podjął decyzję
Decathlon jedzie z Tour de Pologne!
Formuła 1: Emocjonująca końcówka podczas Grand Prix Emilii–Romanii
Miała być walka stulecia i była. Wielkie emocje w starciu Usyk – Fury [WIDEO]
Ile można zarobić na grze w szachy? Jan-Krzysztof Duda zdradził swoją najwyższą wygraną!
Włodzimierz Szaranowicz wraca do mediów! Tym razem w innej roli