Koulouris na ratunek
Szczecinianie zamierzali kontynuować znakomitą passę na swoim stadionie, podejmując czerwoną latarnię ligi. Puszcza była w głębokim kryzysie i mało było przesłanek ku zmianie takiego stanu rzeczy. Faworyt meczu był tylko jeden i pierwsza połowa zdawała się to potwierdzać.
Natomiast bramka na 1:0 padła dopiero w ostatnim kwadransie tej części gry za sprawą greckiego napastnika – Efthymiosa Koulourisa. Do tego czasu obserwowaliśmy niewiele sytuacji podbramkowych z niewielką dawką intensywności.
Pogoń z trudem, ale zwycięska
Po przerwie zaobserwowaliśmy kompletnie odmienione Żubry. Chwila oddechu i rozmowy w szatni najwidoczniej musiała dobrze wpłynąć na piłkarzy gości, którzy rozpoczęli granie w drugiej połowie z większym animuszem.
Jednak, gdy przychodziło co do czego, niepołomiczanom brakowało skuteczności. A czasami może nawet po prostu szczęścia. Puszcza kilka razy była bardzo blisko, ale wynik wciąż się nie zmieniał.
Na gola dla drużyny Tomasza Tułacza się zanosiło przez większość drugiej połowy, ale dopiero w 72. minucie udało im się skierować piłkę do bramki. Dośrodkowanie Abramowicza na gola zamienił Kosidis, świetnie uderzając głową futbolówkę do siatki.
Natomiast gospodarze nie zamierzali odpuszczać, jak najszybciej szukając sposobności do ponownego prowadzenia. Po kilkukrotnym zagrożeniu bramki Kevina Komara gola na 2:1 dla Portowców zdobył Linus Wahlqvist. Ostatecznie Pogoń z trudem, ale zgarnęła kolejne trzy punkty na swoim stadionie. Z kolei Puszcza wciąż zajmuje ostatnie miejsce w tabeli, będąc w coraz poważniejszym kryzysie.
Pogoń Szczecin – Puszcza Niepołomice 2:1 (1-0)
Gole: Koulouris 36′, Wahlqvist 82′ – Kosidis 71′
Kartki: Gamboa, Korczakowski – Jakuba, Siemaszko
Wyjściowy skład Pogoni: Cojocaru – Wahlqvist, Zech, Borges, Koutris – Gamboa – Biczahczjan, Łukasiak, Ulvestad, Grosicki – Koulouris
Wyjściowy skład Puszczy: Komar – Craciun, Szymonowicz, Jakuba, Abramowicz – Serafin, Walski – Stępień, Hajda, Cholewiak – Kosidis