Była 39. minuta, gdy Piotr Zieliński zapoczątkował, a następnie sfinalizował akcję bramkową. Udział w niej brali także Marcus Thuram oraz Lautaro Martinez. Polak zagrał do Francuza, który piętką odegrał do Argentyńczyka, by chwilę później wystawić piłkę pomocnikowi. – Huknął jak z armaty! – emocjonował się Tomasz Zieliński, komentator Eleven Sports.
Dla Zielińskiego to już trzeci gol w sezonie, ale drugi w Serie A. Patrząc z szerszej perspektywy: 31-latek ma już na koncie 403 spotkania w Serie A i 46 goli oraz 52 asysty. Ale wróćmy na Stadio Giuseppe Meazza, gdzie po pierwszej połowie Inter prowadzi z Bolonią 1:0. Warto dodać, że w bramce gości nie ma kontuzjowanego Łukasza Skorupskiego, który ma wrócić dopiero za tydzień.
A co się działo po przerwie?
W drugiej połowie Inter dobił rywali. Najpierw, tuż po przerwie, z rzutu rożnego Hakan Calhanoglu zacentrował na głowę Lautaro Martineza, a potem – na kwadrans przed końcem – Marcus Thuram strzelił gola barkiem z bliskiej odległości. Inter ostatecznie wygrał 3:1, bo w samej końcówce do siatki trafił Santiago Castro. Zieliński rozegrał całe spotkanie i znowu może być z siebie zadowolony, bo prawdopodobnie ostatnimi występami wywalczył sobie miejsce w jedenastce na stałe.
Inter po 17 kolejkach ma 39 punktów i jest liderem Serie A, z kolei Bologna zajmuje siódme miejsce (26 pkt). Już 7 stycznia Inter zagra z Parmą.











